STRONA GŁÓWNA PLAN TRENINGOWY MOJE STARTY HISTORIA ZDJĘCIA TEORIA CIEKAWOSTKI WYNIKI LINKI KON TAKT

42km MARATON POZNAŃ 2009  2:36:53

21km PÓŁMARATON PSZCZEW 2010 1:12:41

10km BIEG WARCIAŃSKI KOŁO 2009  33:23

5km Ceków 2010 16:26

 

42km MARATON SIERPNIOWY GDAŃSK 2009 1:25:53 ROLKI

2011-12-03 niedziela

Start w Koninie 10km 34:36 4 miejsce nie planowałem tego startu, sprawdzenie na początek przygotowań, następny start Maniacka 10km w Poznaniu 17go marca z widokami na życiówkę, potem połówka w Poznaniu 1go kwietnia a potem jakiś szybki maraton.

Maraton zdrowy nie jest ale przygotowania do maratonu to najzdrowsza rzecz na świecie.

W tym tygodniu znowu 6 treningów i znowu 100km

 

2011-11-27 niedziela

Tydzień 6 treningów 100km, zapał jest i pogoda też dopisuje

 

2011-11-20 niedziela

ZACZYNAM TRENOWAĆ DO NOWEGO SEZONU 2012

plany jak zawsze ambitne, tylko zdrowia coraz mniej, czasu coraz mniej, kolegów do biegania też coraz mniej

trzeba się z tym maratonem wreszcie rozprawić

owb1-19km + rolki 26km

 

2011-11-06 niedziela

Start w Ostrowie 10km miejsce 9 czas 34:26 liczyłem na więcej raczej mniej, pogoda super, trasa gorzej, zdublowali kategorie i na żadną nagrodę się nie załapałem, a w poprzednich latach nie dublowali, mam pecha najpierw Kalisz, potem Ostrów

 

 

2011-10-23 niedziela

START Szamotuły - Półmaraton 21,097km czas 1:14:15 miejsce 15. Było bardzo zimno i od 10km wiał silny przeciwny wiatr. Bieg fajny, jedna pętla, wystartować musiałem ze względu na ligę amatorów ASICS ten start dał mi miejsce na podium, w tej chwili jestem na drugim, może tak już zostanie, więcej biegów w tej lidze już nie ma

 

2011-10-16 niedziela

Maraton Poznań 42,195km Nie zdążyłem się całkiem wykurować ale nie było źle, ruszyłem troszkę za ostro, potem już spokojnie, piątki 18:06 18:25 18:28 18:20

połówka 1:17:30, niestety grupa z którą biegłem 20 i 21km pokonała w ślimaczym tempie co odbiło się na piątej piątce 18:49 potem już było lepiej, grupa została w tyle kolejne piątki 18:15 i 18:26. Na 37km przyszedł kryzys, choroba dała o sobie znać, ból głowy, szum w uszach, ogólna niemoc ostatnia piątka w 19:31 i na mecie marne 2:37:50 miejsce 16 rekord frekwencji w Polsce - prawie 5tyś biegaczy

 

2011-10-02 niedziela

Start w Kaliszu w biegu Ptolemeusza na atestowanej trasie 10km 34:11 miejsce 11, fajnie się biega po Kaliszu, wystartowałem mimo choroby, straszne przeziębienie i gorączka, ale co tam. Najlepszym Kaliszaninem byłem ale wyróżnienie to ogry dali ukraińcowi. Nie mam szczęścia do .....

 

2011-09-25 niedziela

Maraton w Berlinie. 40.000 zawodników 42195m wspaniała pogoda, wspaniała trasa, wspaniali kibice. Wszystko organizacyjnie dopięte na ostatni guzik. U mnie też. Podróż nie męcząca pociągiem, hotel w centrum, numery odebrane w piątek, dużo czasu na odpoczynek i ..... niestety, do 22km wszystko było ok, zgodnie z planem, start nie za ostro, piątki w 18:15 18:02 18:16 18:17 równiutko jak w zegarku, potem połówka 1:16:49, tak jak miała być, potem żel Enervit tak jak miało być a potem natychmiastowy SKÓRCZ w żołądku i praktycznie po biegu. Kolejne piątki 18:25 18:46 ledwo mogłem oddychać  30km w 1:50:01 ale to już był koniec. Odpuściłem bo miałem start w Maratonie w Poznaniu w zanadrzu. Nie jest dobrze na psychikę mieć następny start w zanadrzu :))))) Dotruchtałem do mety żeby mieć medal. 2:56:15

Do zobaczenia w Poznaniu.

 

2011-09-10 sobota

Nie zwalniam po Pile

Sobota: siła 8x500 + rytm 200m z górki

Piątek: rozbieganie

Czwartek: 17km w 1:01:50

Środa: rozbieganie

Wtorek: 10x1km - ostatni w 3:00

Poniedziałek: siła

 

 

2011-09-04 niedziela (zostały 3 tygodnie do Berlina)

START w półmaratonie w Pile, Mistrzostwa Polski w półmaratonie (21,1km), Karolina BRĄZOWY MEDAL i życiówka 1:19:10, ja też nieźle, 1:13:38 i 14 miejsce OPEN to świetny dla mnie wynik i dobry prognostyk formy przed maratonem w Berlinie

 

2011-09-01 czwartek

15km w 54:55 - luźno, jutro wolne a w niedziele start w Pile na 21km

 

2011-08-31 środa

Koniec miesiąca, rozbieganie 13km, cały sierpień 486km w 24 treningach + 4 treningi na rolkach dla odpoczynku dla stawów, mało ale powinno wystarczyć

 

2011-08-30 wtorek

wczoraj siła a dzisiaj 5x3km po 10:25

 

 

2011-08-28 niedziela  (zostały 4 tygodnie do Berlina)

Niedziela: BNP 30km 1:58:23 - ostatnia dycha w 36:36

Sobota: SIŁA

Czwartek: 15km 55:05 upał

Wtorek: 5 x 3km po 10:15

 

2011-08-21 niedziela  (zostało 5 tygodni do Berlina)

Niedziela: BNP 30km 1:59:49 - ostatnia dycha w 37:20

Sobota: SIŁA

Czwartek: 7x2km po 6:50

Środa: SIŁA

 

2011-08-15 poniedziałek

START KOBYLIN 15km 53:30 13. miejsce. Pogoda była łaskawa jak na połowę sierpnia, ale bieg nie wyszedł mi specjalnie, jednak nie dałem się pokonać kolegom z Kalisza. Nawet nagroda mi się trafiła - wiatrak - w sam raz na lato :)))

 

2011-08-14 niedziela  (zostało 6 tygodni do Berlina)

Sobota: BNP 30km

Piątek: Siła

Środa: 4x3km po 10:30

Poniedziałek: Siła

 

2011-08-07 niedziela  (zostało 7 tygodni do Berlina)

Niedziela: BNP 34km

Czwartek: 15km w 56' ciężko było

Wtorek: 12x1km na przerwach 1,5' (najkrótsze w moim życiu) po 3:15-3:20

 

2011-07-31 niedziela mocny tydzień

Niedziela: 20km + 10km w 36:45

Czwartek: 15km poniżej 55'

Wtorek:  7x2km na przerwach 2,5' mocny trening

 

Cały lipiec: 500km w 30 treningach + 70km na rolkach

 

2011-07-24 niedziela

Koniec wyjazdu do Jakuszyc. 9 dni trenowania 240km w 14 treningach. Staraliśmy się nie przesadzić, żeby nie nabawić się jakiejś kontuzji. Zrezygnowaliśmy ze startów w biegach, które się odbywały w okolicy (Karpacz - na Śnieżkę 14km, Sosnówka 7km pod górę i Złotystok - 21km - 10 up i 10 down) bo jednak to duże ryzyko dla nas z nizin. Spokój, cisza, pogoda w kratkę, kąpiele w strumyku i dobre jedzenie (+2kg)

 

2011-06-30 czwartek

10km w drugim w 37 minut. Czas się zacząć szykować na maraton do Berlina (25 września)

 

W czerwcu 262km w 19 treningach + 150km na rolkach, 4 starty w biegach i jeden w wyścigu na rolkach

 

2011-06-25 sobota

To chyba najbardziej atrakcyjny i niezwykły bieg w tej części sezonu na który czekałem z niecierpliwością. Cała atrakcja to start o godzinie 22. Nie jest to korzystne, ale nietypowe i warto zobaczyć jak to jest. Miejsce 14. czas 1:15. Ilość zgłoszeń była ograniczona do 500 ale przyjechało 400. Reszta nie przyjechała. To powinna być nauczka dla organizatorów, którzy jeszcze nie wiedzą że liczy się ZAPŁACONE zgłoszenia. Wielu by chciało pobiec, ale nie przyjechali, bo myśleli że nie będzie już można zgłosić w dniu startu. A tu ruskie i ciemnoskórzy przyjechali na ostatnią chwile zgarnąć całą kasę i zgarnęli. Organizatorzy którzy mają kasę od samorządów czyli z naszych podatków nie zdają sobie sprawy że utrzymują całą zgraję dopingujących się obcokrajowców, którzy utrzymują się z wygrywania biegów w Polsce.

Bieg po ciemku był bardzo fajny. Już na starcie wpadłem nogą w dziurę i mało nie skręciłem nogi. 3 x 7,1km trasa po mieście i przez rynek. Nagrody o 1 w nocy. Bardzo miłe wspomnienia.

świecące okulary były super na coś się załapałem ładne medale

 

2011-06-19 niedziela

W sobotę DRUGIE MOJE ZWYCIĘSTWO tym razem w Luboniu pod Poznaniem na 10km. Nie było łatwo, ponieważ już od miesiąca praktycznie nie trenuję i jeden zawodnik mnie naciskał. Ale na szczęście koło 8km pękł. Oczywiście Karolina też wygrała.

     

W niedziele bieg na 10km w Miliczu. Mało startujących, ale bieg całkiem fajny. Chyba więcej pojechało na nowy bieg do Prusic (40km dalej). Tu była kasa więc koksiarze ze wschodu się zjawili. 6. miejsce czas 35' ale leciałem sobie już na luzie. Karolina druga!!! a ja drugi w kategorii M30.

 

2011-06-12 niedziela

Dwa treningi w tym tygodniu ze względu na obtarcia stóp po maratonie na rolkach a tu kolejny start. PÓŁMARATON JURAJSKI W RUDAWIE koło Krakowa. Główna atrakcja to losowanie samochodu wśród wszystkich, który przebiegną 21,1km w 3h. Upał, trasa dość trudna, wiele podbiegów i zbiegów. Czas 1:18:08 a miejsce zająłem 12. Całkiem dobre na 1400, którzy dobiegli do mety. Samochodu nie wylosowałem :((( Miałem jechać do Grodziska na połówkę, ale w Rudawie też było fajnie. Karolina DRUGA.

 

2011-06-05 niedziela

W ten weekend daleki wyjazd do Zgorzelca na MARATON ale tylko na rolkach :))) Ładne miasto (Gorlitz), swojska organizacja, trudna trasa, dużo biegów, fajna atmosfera, Było warto było bardzo fajnie. Czas 1:34 ale początek po mieście był bardzo niebezpieczny i jechałem powoli i dobre zawodniki odjechali. A rolki to nie bieganie, początek zawsze jest na maxa i potem trzeba w grupie jechać inaczej człowiek się tylko ujedzie i żadnego wyniku nie zrobi. Raczej jak w kolarstwie szosowym, decyduje siła peletonu. Karolina przy okazji wygrała bieg na 10km !!!!!!

 

2011-05-31 wtorek

W maju 309km w 22 treningach + 150 na rolkach. Start w maratonie i 4. biegach 5-10km

 

2011-05-29 niedziela

W sobotę START 10km w Piaskach koło Gostynia. Zjechało się biegaczy bo płacili w kategoriach i oczywiście nakoksowanych ruskich. Miejsce 14. czas 32:58 ale dychy nie było.

W niedzielę pojechałem do rodziny do Poznania, ale po drodze zahaczyłem o Dąbrówkę i WYGRAŁEM pierwszy raz chyba w dorosłym bieganiu wygrałem jakiś bieg (8km przełajowy)

 

 

2011-05-25 środa

Jedyny trening znaczący w tygodniu. 6x1km po 3:10

 

2011-05-22 niedziela

Okres po maratonie to czas lenistwa na treningach i luźnych startów. Dzisiaj DYCHA w Łodzi, straszny skwar a po biegu wielka ulewa. Czas 34:51, miejsce 11 na 557 startujących. Pary starczyło mi na 3 pierwsze km, a potem byle do mety.

 

 

2011-05-20 piątek

Gorąco, rozbieganie + 23km na rolkach

 

2011-05-17 wtorek

Szybki trening, 3x2km bardzo mi tego brakowało, 6:35 6:33 6:34, oczywiście nie na maxa, muszę częściej robić takie treningi.

 

2011-05-14 sobota

Zaledwie 6 dni po maratonie, nogi jeszcze bolą ale startowałem na Majkowie w przełaju na 5km, Wyszło dokładnie 4922m czas 16:46 i drugie miejsce za Yurijem, który wygrał mistrzostwa Kalisza amatorów :)

 

 

2011-05-08 niedziela

Maraton w Pradze. Miejsce 50 na 5277 startujących. Czas 2:38:00. Start o 9, trasa w miarę płaska, z wyjątkiem licznych mostów i wiaduktów, liczba startujących dość duża, w Polsce nigdy tylu biegaczy w maratonie nie biegało, temperatura niestety wysoka, szybko przekroczyła 20 stopni i bezchmurne niebo. Powinienem ze względu na pogodę pobiec wolniej i zapomnieć o rekordach, ale niestety nie pobiegłem, połówka w 1:15:45, potem jeszcze dość długo trzymałem założone tempo, 30km w 1:48:40 -to jeszcze było szybko, ale potem już było tak gorąco, że nie dałem rady, piłem co punkt, ale brzuch mnie zaczął boleć od tego picia, a jak raz nie wziąłem kubka to zaraz sucho w ustach i brak też źle. Trasa po mieście i nad Wełtawą, kibiców raczej mało, organizacja bardzo dobra, polecam wszystkim, na mecie medal i dużo pomarańczy, w pakiecie super koszulka i plecak. Ogólnie jestem niezadowolony. Dla mnie liczy się tylko czas a nie biegowa turystyka, szkoda że nie dałem rady, za 4 miesiące poprawka w Berlinie, a jeszcze zacząłem myśleć żeby się do Lizbony wybrać na maraton w grudniu, ale nie wiem czy to by było dobre dla zdrowia. Jak w Berlinie będzie ok to ok. To dopiero trzeci start w tym roku a drugi w Czechach :))))

 

 

2011-04-30 sobota

Co robiłem cały kwiecień? Ciężko pracowałem i trenowałem. Z ważniejszych treningów to 10go ,17go i 23go zrobiłem po 34km BNP. Zrobiłem też 4 x 15km w drugim, czasy 55:25 w lesie , 53,22 rekord, dobrze się czułem, 55:45, 54,45. Dodatkowo biegałem jeszcze 10x1km, 6x2km i 2x5km. Mało siły, ponieważ na podbiegach pod koniec marca nabawiłem się mocnego bólu kolana, które mnie już kiedyś w tym miejscu bolało i bardzo mi to przeszkadza w treningach, a ścięgno Achillesa nadal boli, ale bolące kolano i Achilles są w tej samej nodze a kolano bardziej boli więc na Achillesa tak już nie zwracam uwagi.

W sumie wyszło mi 530km na 28 treningach, w tym 159 w drugim i trzecim oraz 1 start na 21km. Wagi mi się nie udało zbić, jestem widać zbyt leniwy.

 

2011-04-03 niedziela

Poznań Półmaraton 21,097km Czas: 1:14:49 Miejsce: 13 na 3500 i 6 z Polaków. Jedyny bieg gdzie mam zaliczone wszystkie edycje, były dopiero 4. Trochę wiało i nie specjalnie miałem się z kim i o co ścigać, więc czas rewelacyjny nie jest, po za tym jestem w treningu maratońskim i nic przed startem nie odpuściłem.

 

 

2011-03-31 czwartek

Trening: 16x500 po około 1:35, miało być więcej ale trochę się o nogi boję.

MARZEC: 28 treningów 500km w tym 178 w drugim lub trzecim zakresie.

Starty: brak

 

2011-03-20 niedziela

34km w narastającym tempie, chyba odzyskałem już formę bo ostatnia dycha na luzie po 3:50, wyszło Słońce, idzie wiosna :) We wtorek muszę już pobiec 15km w około 55 minut najwyższy czas bo do maratonu już tylko 7 tygodni. Na trasie rowerowej spotkałem prawie cały klub Finisz, niestety wszyscy dopiero zaczynają się ruszać po długiej zimie, oj, nie będzie w tym roku zwycięstw i zaszczytów.

 

2011-03-19 sobota

Miałem w planie start na 10km w Poznaniu, ale nie mogłem jechać, start by się przydał jako przetarcie, wielka szkoda, zamiast tego tylko 14km w lesie i siła biegowa.

 

2011-03-17 czwartek

Tysiące w lesie, w słabym tempie, nie jest dobrze, formy brak, 6 powtórzeń, koledzy od wspólnych treningów się posypali, albo bez zdrowia, albo bez formy, albo wyjechali, sam muszę orać :(

 

2011-03-15 wtorek

II zakres 15km podobnie jak tydzień temu 56:40, bez luzu, bez przyjemności, przynajmniej wreszcie za widoku, ale wciąż chłodno i wciąż szukam formy, jakiś start byś się przydał na przetarcie.

 

2011-03-13 niedziela

kolejny raz 34km, tempo 4:30, 4:15, 4:00 - wytrzymałem, ale już dawno powinienem biegać szybciej

 

2011-03-06 niedziela

30km na ścieżce, nie wytrzymałem ostatnich 3km po 4 minuty, jestem zabiegany (zajechany), do maratonu 9 tygodni

 

2011-03-03 czwartek

dzisiaj 3x2 po 6:50 jestem zamulony po urlopie

 

W lutym 556km, w tym 132 w II zakresie, 20km siły, 35 treningów. w 2011 już 1213km

 

wyjazd 12 dni - 300km

10km siły

50km II zakresu

strasznie się zmęczyłem, chyba przesadziłem z kilometrami

mam nadzieje że przyjdą efekty

 

 

2011-02-13 niedziela

Kolejna 30tka w właściwie to 10+10+10 coraz szybciej, do maratonu 12 tygodni.

 

2011-02-10 czwartek

II zakres 15km w 56' ciemno i ciężko

 

2011-02-06 niedziela

Pierwsza 30-tka do maratonu, do startu zostało jeszcze 13 tygodni, zatem jest DUŻO czasu, tempo rosnące, pogoda ok

 

2011-02-03 czwartek

Nowość w treningach, II zakres 20km, tempo mocne na tętno.

 

2011-01-31 poniedziałek

Siła - podbiegi. W styczniu 657km, 464km bieg + 193km na nartach biegowych gdzie wysiłek jest dla mnie większy niż w samym biegu.

 

2011-01-25 wtorek

Kolejne 15km w mocnym tempie, 55:50, wróciłem z treningu ledwo żywy. Tak trzeba się czasem na treningu zmęczyć, żeby potem na zawodach było jak należy.

 

2011-01-23 niedziela

Pierwszy raz 30km, jeszcze w wolnym tempie, tempo z czasem ma rosnąć.

 

2011-01-22 sobota

Cross w lesie na pętli Andrzeja Barana 6x860m po 3 minuty z mocnym podbiegiem

 

2011-01-18 wtorek

Po Jizerce wziąłem się już poważnie za trening. Odwilż po grudniowych śniegach bardzo poprawiła warunki do biegania. Dzisiaj już 15km po ścieżce w 56:30, forma powoli wraca.

 

2011-01-09 niedziela

Na zakończenie pobytu w górach wystartowałem jak przed rokiem w biegu narciarskim koło Liberca w Jizerskiej 50. Na tym klasycznym dystansie 50km walczyłem ze sobą przez 3 godziny i 51 minut. Dzień wcześniej w Harrachovie oglądaliśmy Puchar Świata w lotach narciarskich na mamuciej skoczni.

 

 

2011-01-01 sobota

Nowy Rok, Słonko świeci nad Jakuszycami, nowe plany na nowy rok, postanowienia itp.

W tym roku postanowiłem powalczyć z moim rekordem w maratonie, to jest dla mnie najważniejsza sprawa i najbardziej prestiżowy dystans. Startować chcę w dużych i szybkich maratonach. Na wiosnę 8 maja w Pradze (zwycięzca z 2010 2:05:39 !!!) więc trasa na pewno jest bardzo szybka, a na jesień start w Berlinie (najszybsza na świecie, WR 2:03:59).

 

 

2010-12-31 piątek

Sylwester spędziłem w Jakuszycach biegając na nartach.

I tak minął jak oka mgnienie kolejny rok. Sportowo rok jak zwykle ciekawy, z życiówką w półmaratonie w Pszczewie (1:12:41), z fajnym startem w półmaratonie w Madrycie (1:15:50), z mocnymi ale bez rekordu maratonami w Kopenhadze (2:38:41) i Poznaniu (2:37:012) . Miałem dobry start na nartach w Biegu Piastów (2:59:58) i Maraton na rolkach w Krakowie. Bardzo podobał mi się nocny bieg na 10km w Gdyni (33:46). Do tego jeszcze  zwycięstwo w Grand Prix Wielkopolski w Półmaratonie i 3 miejsce w Lidze Asicsa w Półmaratonie. Dużo wyjazdów, dużo startów, dużo atrakcji.

 

W 2010 przebiegłem w sumie 4350km na 298 treningach, startowałem 19 razy w różnych zawodach pokonując łącznie 453km -120km na nartach, 42km na rolkach a resztę biegiem

 

ODPOCZYNEK

 

2010-11-07 niedziela

Miesiąc obijania się i start w półmaratonie w Kościanie, 21km, miałem się na ten start mocno przygotować, ale już mi nie starczyło siły i chęci, pobiegłem tylko 1:20:00 i zająłem zaledwie 45 miejsce na 723 startujących. Wystarczyło mi to jednak aby WYGRAĆ Grand Prix Wielkopolski w Półmaratonie (wystartowałem w 5 z 8 biegów i uzyskałem najlepszy czas łączny). Liczyły się Poznań, Grodzisk, Piła, Gniezno i Kościan. Muszę przyznać, że to wielka frajda wreszcie coś wygrać. Zgarnąłem czek na 3000zł (na zakupy w sklepie sportowym)

 

2010-10-10 niedziela

MARATON POZNAŃ 42,2km  - miejsce 15 ma 3871 biegaczy, czas 2:37:07 drugi w życiu, po zeszłorocznym. Pokazałem, że mimo kontuzji i słabych przygotowań można świetnie pobiec 42,2km, Ostatni tydzień 40+42km w sumie 1100km przez 10 tyodni. Wiele rzeczy nie było tak jak należy więc z optymizmem patrzę w przyszłoś, za rok znów będzie maraton i znów walka o życie(ówkę). Kocham biegać.

Przed biegiem było zimno ale nastroje dobre w trakcie biegu było już ciepło ale nastroje wciąż dobre i pogoda była pięknana mecie każdy jest szczęśliwypo biegu nastroje nadal były dobredo samego rana.

 

 

2010-10-03 niedziela

Tydzień do maratonu, 93km, START na 10km w Kaliszu w Biegu Ptolemeusza, ponieważ nie bardzo mogliśmy się ścigać tydzień przed maratonem to przebraliśmy się i pobiegliśmy treningowo na 36:00, udało nam się co do sekundy wykonać plan.

 

2010-09-26 niedziela

Kolejny tydzień - 133km, we wtorek 5x3km po 10:30 w czwartek 15km - bardzo słabo się czułem i przerwałem, czas trochę odpocząć, w niedziele bnp - 35km 4:10 potem 4:00 potem 3:50 - świetne samopoczucie i super trening.

 

2010-09-19 niedziela

7/10 tydzień treningowy po kontuzji, 119km, START w Gnieźnie w półmaratonie 21km czas 1:15:26, również Grand Prix. Darek Kochanek czwarty a ja z Irkiem piąty i szósty, Pokazaliśmy im :)))))))  wtorek 15km w 57:50 - wolniutko, a w czwartek, dwa dni przed połówką 7x2km po 7, czułem to w czasie biegu. Umocniłem się na 2. miejscu w GP Wielkopolski. :))))) Noga nic nie bolała na biegu, na treningach boli.

 

2010-09-12 niedziela

Szósty tydzień z 10 przed Poznaniem, 124km i znowu wtorek 3x3 a czwartek 15km w 56:30

 

2010-09-05 niedziela

Kolejny tydzień - 102km, kilometrarz raczej nie maratoński, we wtorek 15km w 55:30, czwartek 3x3 po 10:30, niedziela START w Mistrzostwach Polski w Półmaratonie 21,1km w Pile i czas 1:14:22 rewelacja jak na kuternogę. Dycha była w 34:10, tempo było na życiówkę. Bieg zaliczany do Grand Prix Wielkopolski, w którym liczę na dobre miejsce. W Pile prawie nikt z Kalisza nie biegał, a z Finiszu tylko ja, coś nam bieganie podupada w Kaliszu.

 

2010-08-29 niedziela

Czwarty tydzień - 125km, miałem jechać do Gdańska na rolki się ścigać w MP ale noga boli na rolkach nawet bardziej, więc odpuszczam, wtorek - 2x5km po 18, czwartek - 15km w 54:50 - to już całkiem żwawo, forma wraca, w niedziele 33km w tym ostatnia dycha w 38 minut.

    nie ma to jak rolki

 

2010-08-22 niedziela

Trzeci tydzień w przygotowaniach do maratonu. 126km, wtorek 4x3km po 10:30, czwartek 15km w 55:50 - powiało optymizmem. Na koniec tygodnia weekend w górach większą ekipą - dużo siły ;)

 

2010-08-15 niedziela

Kolejny tydzień 115km, postanowiłem nie biegać nic szybszego niż dwójki - żadnych rytmów, przebieżek, pięćsetek, tysięcy. Minimum dwójki żeby nie przeciążać achillesa. wtorek 10km w 37:40, czwartek 15km w 57:50 - wolno ale czego chcieć w takiej sytuacji.

 

2010-08-08 niedziela

Powoli wracam do rytmu treningowego, w sobotę podbiegi i achilles zaczął mocniej boleć, postanowiłem nie robić więcej siły przed maratonem. Tydzień 127km.

 

2010-07-31 sobota

Długa przerwa w bieganiu spowodowana kontuzją - pęknięciem achillesa. Były zabiegi ale dużo nie pomogły, boli ale trzeba się brać do roboty bo Maraton Poznań za 70 dni.

 

2010-06-19 sobota

Start na 10km Gdynia Nocny Bieg Świętojański 18m 33:45. Na 819 startujących. Bieg wystartował o 21:20. Wspaniała atmosfera. 3 pętle po trudnej trasie ale czas okazał się jak na mnie dość dobry ( 2 wynik w życiu) a mogła być życiówka gdyby nie kolka od 7,5km do samej mety. Straciłem ponad 30 sek. Duża ilość dobrych zawodników i niepowtarzalny klimat sprawiły, że biegłem bardzo szybko mimo długich podbiegów, trafił mi się nawet puchar, kasa i nagroda rzeczowa. Będę za rok na 100%.

  

 

2010-06-17 czwartek

Wczoraj rozbieganie a dzisiaj znowu coś szybszego. 5x500 + 1000 po 1:27 + 3:10.

 

2010-06-15 wtorek

Pora na coś szybszego. dawno nie biegałem tysiączków. 5x1000 3:06 3:07 3:06 3:09 3:04 to całkiem nieźle.

 

2010-06-13 niedziela

Start na 10km Bukownica 34:55 4 miejsce na 115 startujących. Torba podróżna w nagrodę. Czas słaby a wydawało mi się że szybko biegnę. Trochę ciepło. Chyba 4. raz tu biegałem i jak do tej pory najlepsze miejsce. Może za rok na podium.

 

2010-06-10 czwartek

Jedyny mocny trening w tym tygodniu. 3x2km po 6:3X. Bardzo ciepło. Reszta tygodnia to rozbiegania po 13km. Czas roztrenowania po maratonie.

 

2010-06-06 niedziela

Dzień odpoczynku i start w jednym z najfajniejszych biegów w jakich startowałem, Organizacyjnie rekord świata i atmosfera też bardzo dobra. Gniezno pobili na głowę i nie dublowali nagród dla naszych przyjaciół ze wschodu. Półmaraton Grodzisk Wielkopolski 21km 1:17:40 9 miejsce na 897 startujących !!!!! Straszny upał więc czas taki sobie, ale miejsce bardzo dobre. Dostałem fajny puchar i nagrodę :)))

 

2010-06-04 piątek

Gniezno 10km - VIII Bieg Europejski. Dziwna data na zawody, piątek, dziwna godzina - 17, pierwszy od dawna gorący dzień, niestety, czas prawie jak 5 dni wcześniej, 34:33 miejsce 20. Startowało około 700 osób, obsada mocna, 2 pętle po 5km, znowu trochę wiało i trochę pod górkę i z górki. Ogólnie chyba dobrze bo biegłem z bólem gardła i głowy - niestety coś mnie bierze. A w niedziele następny start, Półmaraton w Grodzisku 21km, też ma być gorąco, start o 11.

 

 

2010-05-30 niedziela

Parę dni odpoczynku i znowu do ścigania. Janowiec Wlkp. 10km 34:31 8. miejsce, a nasza drużyna 1 miejsce.

Bieg bardzo przyjemny, trasa trochę trudna i trochę też wiało, jeszcze mnie nogi bolały po maratonie :(((

 

 

2010-05-23 niedziela

MARATON KOPENHAGA 24 miejsce czas: 2:38:45. Nie jest to wynik mnie satysfakcjonujący, ale nie jest też zły.

 

2010-05-19 środa

Ostatni trening przed maratonem. 10km w 36 minut. Forma jest :)))

 

2010-05-18 wtorek

Dzisiaj rozbieganie 14km, na dworze ciągle pada, ciągle zimno i pada i zimno i pada w tym kraju w środku Europy.....

Biegałem nawet w rękawiczkach. Są już prognozy pogody na maraton .... niby wszystko dobrze ale .... WIATR, SILNY WIATR

5 DNI

 

2010-05-16 niedziela

Na tydzień przed maratonem zazwyczaj robiłem 10x1km a tym razem 5x2km, mam coraz mniej zaufania do tysięcy. Dwójki w planowanym tempie po 7 minut, pod silny wiatr było troszkę ciężko.

Do maratonu tylko tydzień!!!!!!!!!!!

 

2010-05-12 środa

Po 2 dniach tupania dzisiaj wreszcie coś szybszego. 15km w drugim. Zakładane tempo 3:40 czyli 55 minut, wyszło 54:41, samopoczucie świetne, tętno niskie, forma chyba jest. I towarzystwo do biegania było i bardzo wspierało ;)

Do maratonu 11 dni.

 

2010-05-09 niedziela

Trzeci w tym roku półmaraton 21,1km i wreszcie super zajebista życiówka na atestowanej trasie Pszczew 1:12:41 i piąte miejsce generalnie i nawet nagroda finansowa (170zł) ;) Wydawało się, że w ciężkim treningu nie ma szans nawet na 1:13 a tu taka niespodzianka i już wreszcie naprawdę solidny wartościowy wynik. I duże nadzieje przed maratonem :)))))

  

 

Międzyczasy Pszczew 2010

5 00:16:47
10 00:34:08
15 00:51:18
20 01:08:54
21.1 01:12:40

 

 

2010-05-04 wtorek

Tempo przedmaratońskie 3x5km po 3:30.

 

2010-05-01 sobota

Ceków - start na 5km i życiówka 16:26, rzadko biegam 5km - mało jest takich biegów i troszkę za wolny jestem na takie ściganie, to dobre dla młodych, 11 miejsce i cała dycha przede mną do były młodziaki więc kategorię trzydziestolatków wygrałem :)

                             

na podium z Darkiem Kochankiem (3)     silna i liczna reprezentacja naszego klubu - Finisz Kalisz

 

2010-04-30 piątek

Jutro start na 5km ale plan to plan i maraton najważniejszy :) i dzisiaj mocne 5x2km na przerwach 4' po 6:50

 

2010-04-28 środa

Mocny trening 15km w 55 minut, bez ścigania, wszyscy mi mówią, że za szybko biegam. Okaże się :P

 

2010-04-23-25 sportowy weekend w Krakowie

Ja co roku wybrałem się na sportowy weekend do Krakowa z okazji Cracovia Maraton. Tym razem bieg rolkarski został zaplanowany w sobotę a maraton w niedziele, dzięki temu mogłem wystartować i na rolkach, i w biegu :))). W sobotę na rolkach 42km trasa 12 okrążeń wokoło Błoni co powodowało że wszyscy się mieszali, dublowali, było bardzo niebezpiecznie i było dużo groźnych wypadków. Miałem się nie ścigać ale z czasem zacząłem przyśpieszać i czas miałem 1:30 - całkiem dobry. na drugi dzień rano pobiegłem w maratonie, ale w sumie tylko 34km ponieważ szykuję się na maraton w Kopenhadze 23 maja i tutaj to był tylko trening. Starałem się pomagać moim kolegom Darkowi i Aronowi utrzymywać tempo i osłaniać ich od SILNEGO wiatru. Zrobiłem co mogłem, reszta w ich nogach i płucach:)

+

Ktoś mnie miał w obiektywie :))))

 

2010-04-13 wtorek

Kolejny fajny ciężki trening 3x5km 17:24 17:22 17:30.

 

2010-04-11 niedziela

Pierwszy w życiu wyjazd na dużą imprezę biegową. Półmaraton Madryt (21km). 10600 uczestników, miejsce 47. Czas 1:15:53. Wspaniały bieg, wspaniały doping, trudna trasa powiedziałbym nawet paskudna bardzo pofałdowana, fajna pogoda, sprawna organizacja, Wreszcie miałem z kim biec i  kim się ścigać, a nie tak jak w Polsce samotne biegi, z przodu nikogo i z tyłu nikogo nie widać. Przy okazji obejrzałem Real Madryt - FC Barcelona na Santiago Bernabeu LIVE.

 

2010-04-08 czwartek

Bez taryfy ulgowej 10x1km po średnio 3:15 na przerwach 3'

 

2010-04-06 wtorek

Drugi zakres 15km 54:01 najszybciej w historii ;) w sumie 19km.

 

Korzystając z okazji chciałbym podziękować osobą, przede wszystkim dzięki którym  osiągam takie fajne wyniki w biegach, biegach narciarskich i jeździe szybkiej na rolkach: Darkowi, Panu Irkowi i Natalii.

 

2010-04-01 czwartek

To już nie przelewki. Szybkie bieganie zaczęło się na poważnie. Dzisiaj 4x3km po 10:20. Jeszcze nigdy w życiu takiego treningu tak szybko nie zrobiłem. Ale maraton przecież też chcę pobiec najszybciej w życiu - jak zawsze. Za 10 dni półmaraton w Madrycie :)))

 

2010-03-31 środa

Lekki trening w deszczu, koniec miesiąca, 520km przebiegnięte. 52 dni do maratonu.

 

2010-03-30 wtorek

Pomimo niedzielnego biegu dzisiaj tradycyjny trening szybkościowo - wytrzymałościowy hihihihi 15km w 54:50 dla porównania taki czas daje 10 miejsce w Trzemesznie na 15km w gronie 560 startujących !!!!!!!!  a ja sobie na treningu pykam na luzie :) forma powoli wraca :)

 

2010-03-28 niedziela

Półmaraton Poznań 21km 1:16:34 24m. miałem jechać w wyścigu na rolkach ale zdecydowałem się w końcu pobiec. Forma jeszcze słaba ale czas na szczęście w miarę jeszcze przyzwoity, wstydu nie ma, choć do życiówki dużo brakło. Startowało 2800.

  rodzinka na sportowo

 

2010-03-25 czwartek

Pora się brać za trening 5x2km po 7 minut max. Lubię dwójki. Ale trzeba będzie biegać po 6:40 a nie 7.

 

2010-03-23 wtorek

15km w 57 to jeszcze wolno, ale mam prawo być zmęczony, forma przyjdzie z czasem :)

 

2010-03-14-21 niedziela

dość już tej zimy i wyczekane wakacje :) 160km przez tydzień na wakacjach niezły wynik

 

Ani na plaży ani na wycieczce nie zapominam o gimnastyce :)

 

2010-03-08 poniedziałek

dzisiaj dla odmiany od rana trasa na Świeradów czyli słynny "zakręt śmierci" 15km z fajnymi podbiegami, nogi jeszcze bolą po piastach.

 

2010-03-07 niedziela

Mimo wczorajszego biegu pobiegłem rano na trasę pod reglami w szklarskiej na rozbieganie 16km, spotkałem paru czołowych biegaczy, szykują się do MŚ w przełajach, które w tym roku w Bydgoszczy

 

2010-03-06 sobota

BIEG PIASTÓW 50km klasykiem - najważniejsza impreza pierwszej części roku. Wspaniałe zawody i bardzo dobry wynik 2:59:58 i 249 miejsce w porównaniu z 337 miejscem w zeszłym roku. Wśród Polaków 59. miejsce czyli jak na chłopaka z nizin to znakomity wynik w konfrontacji z całą rzeszą górali od dziecka biegających na nartach.

Start to zawsze wielkie przeżycie i walka o pozycję gdyż po 1km trasa zaczyna się zwężać do 3 torów tylko i wtedy wyprzedzanie robi się bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Potem ostro w górę górną wołgą, tętno po 2km to już max. Jedna wielka pętla pełna zakrętów, podbiegów i ostrych zjazdów. Miałem picie w camelbagu ale woda w rurce zamarzła - wrrrrrrrrrr. Słoneczko pięknie świeciło, widoki wspaniałe. Zaliczyłem 3 upadki w tym jeden w zaspę :) na śniegu na szczęście nie boli. Na mecie medal. Warto było się męczyć :)))

 

2010-03-03 środa

Dzisiaj 15km w drugim w 56 minut. Niby zima a z formą nie jest tak źle. W sobotę start w BIEGU PIASTÓW na nartach w Jakuszycach stylem klasycznym na 50km

 

2010-02-28 niedziela

Dzisiaj porządne 31km - 2 x Chełmce. Luty w sumie 550km na 34 treningach. O styczniu lepiej nie pisać :( Maraton w Krakowie 25go kwietnia już czyli za 8 tygodni - nie dam chyba rady się przygotować, może śmignę na rolkach :)))

 

2010-02-24 wtorek

Drugi zakres po ulicach pod Kaliszem, czyli 12km zupełnie bez formy zamęczony pobytem w górach, za mało tam było odpoczynku ;)

 

2010-02-21 niedziela

Przebiegłem przez tydzień 280km głównie na nartach ale również na butach. Jak się nie da biegać normalnie trzeba szukać zastępczych form treningu.

 

2010-02-14 niedziela

Walentynki więc ........ początek olimpiady i mojego tygodniowego pobytu w Jakuszycach i START w Salomon Cup na nartach stylem klasycznym na 20km po najtrudniejszej z możliwych tras: 2 pętle z polany buczkami na samolot, krogulec w przeciwnym kierunku, jelenia łąka i zjazd górną wołgą. Było naprawdę ciężko. Ale fajna zabawa.

 

2010-02-12 piątek

Tegoroczna zima jest bardzo sroga dla biegaczy. Nawał śniegu nie pozwala na normalny trening. Staram się biegać 2 razy w tygodniu 10km w drugim poza tym niewiele się da zrobić oprócz rozbiegań po śniegu. Dobrze że mam buty z kolcami do biegania ;)

 

2010-01-10 niedziela

Start w największym w Czechach biegu narciarskim - Jizerskiej Pięćdziesiątce (50km). Bieg stylem klasycznym, odbył się w pięknych okolicznościach przyrody, jednak trudna trasa, duży mróz i słabe umiejętności techniczne spowodowały, że ukończenie tego wyścigu było dla mnie wielkim sukcesem. Start w biegu przepłaciłem kontuzją i mocnym przeziębieniem co spowodowało 2 tygodniową przerwę w treningach.

 

 

Rok 2009: Przebiegłem 4200km, a na rolkach 1800km, dołożyłem do tego jeszcze sporo km na nartach biegowych i rok minął błyskawicznie. Wiosną pobiłem rekordy na 10km, 21,1km i 42,2km i na jesień udało mi się znowu to zrobić na dyszkę, połówkę w maratonie. Tak więc rok bardzo udany, do tego Bieg Piastów na nartach w Jakuszycach i dwa maratony na rolkach w Krakowie i w Gdańsku. Jestem bardzo zadowolony i dumny z moich czasów biegowych i wysokiego 13-go miejsca w największym w Polsce Maratonie w Poznaniu.

 

2009-12-31 czwartek

Ostatni tydzień roku spędziłem w Jakuszycach. Bardzo urozmaicony trening: narty, bieganie i siłownia. Nawet w Nowy Rok nie obyło się od porannego treningu na nartach a po południu bieganie, siłownia i sauna :)))

 

2009-12-06 niedziela

Dzisiaj rozbieganie - około 20km. Po odpoczynku w listopadzie od 1. grudnia znowu wróciłem do swojej przyjemnej biegowej pracy treningowej.

 

2009-11-08 niedziela

Ostatni start w tym roku. Na zakończenie sezonu. Półmaraton w Kościanie. W zeszłym roku nabiegałem tu życiówkę 1:15:25 i w tym roku również liczyłem na dobry wynik. Trasa z atestem PZLA. Pogoda dopisała i choć było zimno to nie padało ani nie wiało. Miejsce zająłem takie samo jak w zeszłym roku - 19. ale czas dla mnie rewelacja 1:13:46 - trzecia życiówka w ciągu miesiąca.

 

 

2009-10-25 niedziela

Start w Kole. Trasa słynie z tego, że jest bardzo szybka, i rzeczywiście życiówka padła !!! i to o prawie  1 minutę - 33:23 to jakiś kosmos, nie wiedziałem że mogę tak szybko biegać. Miejsce 10 oczywiście NIC nie dostałem ale to norma, jak się tak jeszcze ze trzy razy poprawie to będę już tylko wygrywał :))))))))))))

 

2009-10-18 niedziela

Start w Malanowie na 10km, trasa bardzo pagórkowata i niestety nie było pełnych 10km. Organizatorzy - wstyd i beznadzieja, nie widzieli w tym nawet żadnego problemu, miejsce 7. czas dobry, ładny puchar i miłe wrażenia.

 

 

WALKA BYŁA DO OSTATNIEGO METRA

2009-10-11 niedziela

POZNAŃ MARATON 2009 impreza do której się szykowałem przez ostatnie 10 tygodni i przez całe moje życie :)

Przez ostatnie 10 tygodni przebiegłem 900km to 200km mniej niż przed maratonem wiosennym w Dębnie, gdzie poprawiłem się o 3 minuty, ostatnie 4 dni nie biegałem, męczyło mnie przeziębienie, byłem pełen obaw ale i nadziei. Nowa lepsza trasa, rekordowa frekwencja (4014 ukończyło to najwięcej w historii w Polsce), dobre wyniki na treningach, odpowiednia pogoda 9 stopni i bez Słońca wszystko żeby bić życiówkę. Potem był start ... biegłem, biegłem, biegłem przez 2 godziny 36 minut i 53 sekundy i dobiegłem na metę na 13 miejscu !!!!!! i nawet nie byłem jakoś strasznie zmęczony bo miałem siłę pobiec ostatnie 2 km po 3:30.

Impreza wspaniała, wynik wspaniały, świat jest piękny !!!!!

NA STARCIE BYŁO CIASNOPierwsze 21km z kolegami

na trasie !!! dzięki Adaś !!!już samotnie

na mecie

 

2009-10-04 niedziela

BIEG PTOLEMEUSZA - KALISZ 10km Nie ma to jak pobiegać po głównych ulicach swojego miasta, jak zwykle wspaniały bieg, trasa jednak trudna, czas przyzwoity 34:26 miejsce 11.

 

2009-10-01 czwartek

Mocny trening tempowy 6x2km po 7 minut na przerwach 3 minutowych, już zimno i ciemno, dostałem w kość.

 

2009-09-30 środa

rozbieganie i rytmy 15x200m

koniec miesiąca - 470km

rewelacji nie ma ale praca została wykonana

do maratonu 11 dni

 

2009-09-29 wtorek

15km w drugim w ciężkich warunkach i po zachodzie Słońca ale w 54:52 równym tempem z niskim pulsem 153 średnie 160 max. forma daje się odczuć :)))) chyba

 

2009-09-27 niedziela

do maratonu 2 tygodnie, w tym tygodniu 130km, dzisiaj kolejny raz 33km w tym 10 w II zakresie.

 

2009-09-25 piątek

10x1000 po 3:20 raczej spokojnie, krótkie przerwy, szybko poszło

 

2009-09-22 wtorek

chyba mój najcięższy trening, 3x5km po 3:30. do tej pory w takim tempie biegałem 3x3km lub 2x4km, ale 3x5km to już trochę jest, przerwy 5' i 4'

 

2009-09-20 niedziela

do maratonu 3 tygodnie, rozbieganie 24km, w tym tygodniu 113km - piątek był wolny.

 

2009-09-19 sobota

START - PÓŁMARATON  - GNIEZNO  - 1:18  -  7 miejsce OPEN - 550 startujących - cały czas pod wiatr, to było chyba gorsze niż podbiegi na trasie, rozczarowanie, ale wszyscy pobiegli raczej słabiej więc może nie jest tak źle, nie mogę tracić wiary w siebie przed maratonem.

 

2009-09-17 czwartek

Za dwa dni start w Gnieźnie na 21km ale treningów nie odpuszczam. dzisiaj 3x3 po 10:25 - wolno to czy szybko .... sam już nie wiem.

 

2009-09-15 wtorek

Kolejna "wtorkowa" piętnastka, tym razem jeszcze szybciej - 55:24 bez końcowych finiszów. To już chyba przesta być II zakres, ale fajnie jest czuć formę :)) mam nadzieje, e ta forma będzie nadal rosła.

 

2009-09-13 niedziela

33km w tym 10km w II zakresie. W tym tygodniu 130km, to raczej max na jaki mnie stać, i raczej więcej tygodniowo nie będzie. Do maratonu zostały 4 tygodnie.

 

2009-09-10 czwartek

10x1000 - wszystkie poniżej 3:20

 

2009-09-08 wtorek

Dzisiaj 15km w drugim zakresie, to już 6. w przygotowaniach do Poznania. Jak dotąd najszybsza 54:45. Chyba forma nadciąga dużymi krokami, a po wczorajszej sile bolały mnie nogi. Pulsacja średnia 156 ud/min. czyli nie było tak mocno jak się wydaje, ale pogoda idealna, wieczory coraz chłodniejsze :(

 

2009-09-05 sobota

Start w Świnoujściu - Wolgast w półmaratonie. 6. miejsce, 1. w kategorii, czas coś koło 1:17, mocno wiało i padało ale połówka wcale nie była trudna, za to maraton podobno tak.

 

2009-09-01 wtorek

piąta 15 w drugim w 55:20 - coraz lepiej, bardzo lubię ten trening :)

 

2009-08-31 poniedziałek

jak to w poniedziałek, lekki trening i sauna

w sierpniu 360km na 25 treningach, ale za to 40% w drugim lub szybciej czyli na wysokich obrotach, to się bardzo liczy, bo to daje postęp, do tego ponad 300km na rolkach, 4 starty w tym jeden maraton na rolkach :)

we wrześniu MUSI być więcej km !!!!!!

 

2009-08-30 niedziela

Trzecia 30-stka w tym 7 km na koniec w drugim.

Zmęczony po rolkach, straszny ból pleców.

 

2009-08-29 sobota

Mistrzostwa Polski w Jeździe Szybkiej na Rolkach na dystansie 42km w Gdańsku 1:25:54. Impreza wyczekiwana przeze mnie przez cały rok, obok Biegu Piastów w Jakuszycach na nartach na 50km :)

Trasa po centrum, 100% asfaltu, bardzo silna konkurencja, byli chyba wszyscy najlepsi polscy zawodnicy i wielu zagranicznych. Impreza była świetna, miejsce miałem 54 ale naprawdę było bardzo szybko, moja średnia prędkość to 28km/h a 14 razy przejeżdżaliśmy przez tory tramwajowe, było dużo zakrętów i innych atrakcji, ale ogólnie super, nie mogę się doczekać następnej edycji, bo weekend w Gdańsku przy okazji zawodów o świetna sprawa.

 

2009-08-25 wtorek

czwarta 15 w drugim w 56:30 - było ZA gorąco na szybkie bieganie, bardzo lubię ten trening :)

 

2009-08-23 niedziela

Druga 30-stka w tym 7 km na koniec w drugim. Dopiero druga :(

 

2009-08-18 wtorek

trzecia 15 w drugim w 55:33 - coraz lepiej, bardzo lubię ten trening :)

 

2009-08-16 niedziela

Zdarzyło mi się wystartować w Ustce na 15km, było oczywiście gorąco a trasa po plaży i po lesie była bardzo ciężka, bardzo się więc ucieszyłem że zamiast 15km było 11km, szkoda że byłem 7. a dla pierwszych 6 były nagrody i puchary :((((   ... jak zwykle.

 

2009-08-11 wtorek

druga 15 w drugim w 55:43 - całkiem nieźle, bardzo lubię ten trening :)

 

2009-08-09 niedziela

Pierwsza 30-stka w tym 7 km na koniec w drugim. Ten trening dużo daje do maratonu, ale po nim jestem naprawdę wykończony.

 

2009-08-08 sobota

Start na 5km w Biegu Bursztynowym Andrzeja Jabłońskiego, 3 miejsce i fajny puchar i fajna impreza jak zawsze.:)))

 

2009-08-06 czwartek

5x2km po 6:40 zapowiada się 10 tygodni prawdziwej katorgi bo te prędkości mnie przerażają ale jak trzeba to trzeba a jak można to tym bardziej trzeba.

 

2009-08-04 wtorek

pierwsza 15 w drugim w 55:38 - całkiem nieźle, bardzo lubię ten trening.

 

2009-08-02 niedziela

Pojechałem na bieg na 10km  do Opalenicy, był straszny upał, a ja po nocnej imprezie słabo się czułem. Jednak warunki były trudne dla wszystkich i zająłem 3m w kat. M30 i coś tam nawet zarobiłem a czas ... czas był słaby 35:35. czasem tyle na treningu robię :) ale nie w upale.

 

2009-07-31 piątek

Lipiec minął mi głównie na jeżdżeniu na rolkach. Było tego prawie 600km, w tym czasie przebiegłem 245km, specjalnie nie zależało mi na bieganiu, kiedyś trzeba odpocząć :) bo od sierpnia zaczynam przygotowania do maratonu.

 

2009-07-12 niedziela

Startowałem w tradycyjnym letnim (upalnym) biegu w Kołaczkowie na 10km, bieg niestety powrócił do swojej kiepskiej trasy na 10,3km, tak jakby nie można było trochę przesunąć startu. Poza tym odcinek po polnych drogach jest beznadziejny. Z pozytywów to fakt, że byli prawie wszyscy z klubu i było bardzo wesoło, szkoda, że niektórzy nie zauważyli, że tylu ich kolegów z Kalisza startowało też w tym biegu. No cóż personalne sympatie ponad wszystko.

 

2009-06-28 niedziela

Start w Chrzanie na 10km. Już tu kiedyś biegałem. Przyjemny wiejski bieg. Fajni ludzie, Naprawdę milo. Czas 34:54 niezły jak na bieg po 2 dniach baletów. 7 miejsce OPEN i 1 miejsce w kategorii 30 - latków :))))))

 

Plany startowe na jesień ustalone. 11 października  2009 X Maraton Poznański. !!!!!!!!!!!!

 

2009-06-07 niedziela

Start w Maratonie Metropolii (Bydgoszcz - Toruń) 42km, cieszę się że mogłem zagościć w tym uroczym mieście jakim jest Toruń, bardzo mi się tam podoba. Maraton pobiegłem na luzie bez stresu, miejsce zająłem chyba 23 na 700 czas 2:45:15 całkiem przyzwoity jak na brak treningu w maju. Zajęliśmy 3 miejsce w Klubowych Mistrzostwach Polski :( w zeszłym roku byliśmy 1.

A po Toruniu czas na urlop i naukę pływania i latania na kitesurfingu w Świnoujściu :))))))))))))))))

Czekałem na to pół roku !!!!!!!!!!!!!!!

 

2009-05-10 niedziela

Start w Bojanowie na 12km, Trenuję sobie raczej systematycznie, ale niezbyt mocno. Po Dębnie jestem z siebie na razie zadowolony i biegać mi się nie chce. Bieg poszedł mi raczej słabo ale z swojej kategorii zająłem 3 miejsce (30-39lat) i zarobiłem 100zł :))))  na paliwo było. Ogólnie to dużo jeżdżę na rolkach i cieszę się życiem. Niestety w perspektywie start w maratonie w Toruniu (7.6.09)

 

 

2009-04-26 niedziela

Wspaniały wyjazd na Cracovia Maraton tym razem start na rolkach połączony z kilkudniowym pobytem w zajebistym Krakowie. Maraton bardzo fajny, trasa super, przyjemność z jazdy na rolkach po rynku w Krakowie i pod Wawelem ... bezcenne. Wszystkim serdecznie polecam. Po Dębnie należało mi się trochę relaksu.

   

 

2009-04-19 niedziela

Nadszedł wreszcie ten dzień! Po pół roku przygotowań wreszcie Maraton Dębno. To słynna, magiczna i mistyczna wręcz miejscowość dla każdego biegacza w Polsce. Tu odbywają się Mistrzostwa polski w Maratonie. I właśnie w tym roku zaplanowałem tam start w moim wiosennym maratonie. Odległość od Kalisza 320km. Pojechaliśmy w przeddzień aby wszystko przebiegło spokojnie. Pogoda dopisała, na starcie zaledwie kilka stopni, na trasie ponad 800 biegaczy. 3 okrążenia po 14km - nie każdy to lubi, mi to nie przeszkadza. Zacząłem spokojnie ale dosyć odważnie. Trzymałem się Edyty Lewandowskiej, która była faworytką wśród kobiet do tytułu Mistrzyni Polski. Pierwsze kilometry w tempie 3:37-3:40. Byłem pewny, że dam rade przynajmniej do 30km, ale już po 15km czułem, że nogi mam już zmęczone. Ostatnie kilka dni walczyłem z przeziębieniem. 10km w 36:20, Półmetek w 1:16:45 to było naprawdę szybko. Na 25km już nie wytrzymałem i odpuściłem. 25-ty km był w 3:35! Niestety następne 14km biegłem praktycznie sam stopniowo zwalniając, aż do 4 minut na km. Na szczęście po 30km przyszło trochę sił i zamiast doczołgać się do mety zacząłem przyśpieszać. Na 40km dogonił mnie Darek Kochanek i końcówkę pobiegliśmy razem be ścigania się i razem szczęśliwi wpadliśmy na metę w czasie 2:37:43. Jest to dla nas obu nowy rekord. Zajęliśmy miejsca 21 i 22. Wśród Polaków 10 i 11.  Bardzo udana jest dla mnie ta wiosna - życiówki na 10, 15, 21 i 42km to duże osiągnięcie. TERAZ CZAS NA ODPOCZYNEK I ROLKI. JUŻ ZA TYDZIEŃ MARATON KRAKÓW NA ROLKACH !!!

 

 

2009-03-29 niedziela

Dzisiaj wielki sukces w Półmaratonie Poznań!!! Mimo, że traktowałem ten bieg treningowo jako etap przygotowań do Mistrzostw  Polski w Maratonie w Dębnie udało mi się zająć świetne 20. miejsce i o ponad pół minuty pobić rekord życiowy!!!!!!  Startowało ponad 1700 zawodników w tym 9 reprezentantów Kenii i kilku znanych polskich biegaczy.

Mój czas to 1:14:49 więc udało mi się wreszcie przełamać magiczną barierę 1:15. Pozdrawiam Darka i Arona z którymi biegłem część dystansu.

 

2009-03-14 sobota

Kolejny tydzień i kolejny start. START w MANIACKIEJ DZIESIĄTCE w Poznaniu 10km dookoła Malty. Wystartowało 1250 biegaczy. Trasa bardzo szybka, MIEJSCE 21, drużynowo zajęliśmy 2 miejsce. CZAS 34:15. Zrobił się z tego biegu naprawdę duży i fajny bieg. Chyba sobie muszę troszkę odpocząć.

 

2009-03-07 sobota

Nie dałem sobie dużo czasu na odpoczynek. START w BIEGU PIASTÓW w Jakuszycach 50km stylem klasycznym na nartach. To było nowe doznanie, wspaniałe przeżycie, piękne okoliczności przyrody, walka na trasie, start z odległej pozycji - numer 979 i wyprzedzanie na trasie i ostatecznie 337 miejsce (87 wśród Polaków). Mam nadzieje, że za rok z lepszym numerem wskoczę do 200. Czas biegu 3:40, wystartowało 2000 zawodników.

 

2009-02-28 sobota

START w MARATONIE w Kościelnej Wsi. Dystans 42,2km, Trasa - bardzo trudna, błotnista, Miejsce - 2, Czas 2:59, Rozgrzewka - pierwsze 3km w 20 minut, Wrażenia - bezcenne, Nagroda - uścisk dłoni dyrektora i jak zawsze wielki puchar, Refleksja końcowa - i po co to wszystko tak się męczyć. Chciałem wygrać ale się nie dało, może za rok.

 

2009-02-26 czwartek

Dzisiaj tylko 16km w spokojnym tempie. W sobotę 28. lutego biegam maraton crossowy w Kaliszu (Kościelna Wieś) zapowiada się masakra, trasa to będzie bagno.

 

Coś ostatnio słabo mi idzie to pisanie. Zacznę jeszcze od zeszłego roku. Przebiegłem 4200km na 288 treningach. Przejechałem na rolkach 1300km na 54 treningach. Wystartowałem w 11 biegach i 4 wyścigach na rolkach. Biegłem w trzech maratonach: w Kaliszu w lutym 2 miejsce, w Łodzi w maju  9 miejsce i w Warszawie we wrześniu 29 miejsce najlepszy czas 2:41:25  (najliczniejszy maraton w historii Polski). Półmaratony w Poznaniu 1:16:23 rekord życiowy 13 miejsce, MP w Pile 1:15:30 - poprawiony rekord, miejsce 36 oraz w Kościanie 1:15:25 znowu rekord miejsce 19.

 

Grudzień, styczeń i luty bardzo dobrze przetrenowałem w tym sezonie, w sumie wyszło 1500km, daje to jakieś nadzieje na wiosenny maraton. W styczniu z powodu mrozu i śniegu zrobiłem 7 szybkich treningów na taśmie na siłowni. Jednak to nie to co bieg w terenie, to raczej podskoki niż bieg, poza tym duchota i nuda, ale serducho pracę odwaliło więc można to zaliczyć jako dobry trening. W styczniu również spędziłem po kilka dni w Szklarskiej odwiedzając dawno niewidziane słynne trasy biegowe pod reglami i zakręt śmierci i we Włoszech. W obu przypadkach pobiegałem solidnie również na nartach traktując to jako świetny trening ogólnorozwojowy. a TAK POZA TYM TO NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ AŻ BĘDĘ MÓGŁ POJEŹDZIĆ NA ROLKACH !!!

 

2009-01-05 niedziela

Witam w Nowym Roku. Troszkę czasu minęło. Dzisiaj 27km. Od początku grudnia już całkiem mocno trenuję do nowego sezonu. Pobiegałem też trochę na nartach biegowych i zamierzam wystartować w Biegu Piastów na 50km w Jakuszycach (7.03). A głównym startem pierwszej części sezonu będą Mistrzostwa Polski w Maratonie w Dębnie (19.04). Do tego startu mam zamiar bardzo dobrze się przygotować i osiągnąć jak najlepszy wynik.

WCZEŚNIEJSZE WPISY