| STRONA GŁÓWNA | PLAN TRENINGOWY | MOJE STARTY | HISTORIA | ZDJĘCIA | TEORIA | CIEKAWOSTKI | WYNIKI | LINKI | KONTAKT |
|
8. MARATON POZNAŃ'09 2:36:53 7. MARATON Dębno'09 2:37:43 6. MARATON Warszawa'08 2:41:25 5. MARATON Łódź'08 2:46:13 4. MARATON POZNAŃ'07 2:40:40 3. MARATON Wrocław'07 2:44:51 |
2009-12-06 niedziela
Dzisiaj rozbieganie - około 20km. Po odpoczynku w listopadzie od 1. grudnia znowu wróciłem do swojej przyjemnej biegowej pracy treningowej.
2009-11-08 niedziela
Ostatni start w tym roku. Na zakończenie sezonu. Półmaraton w Kościanie. W zeszłym roku nabiegałem tu życiówkę 1:15:25 i w tym roku również liczyłem na dobry wynik. Trasa z atestem PZLA. Pogoda dopisała i choć było zimno to nie padało ani nie wiało. Miejsce zająłem takie samo jak w zeszłym roku - 19. ale czas dla mnie rewelacja 1:13:46 - trzecia życiówka w ciągu miesiąca.
2009-10-25 niedziela
Start w Kole. Trasa słynie z tego, że jest bardzo szybka, i rzeczywiście zyciówka padła !!! i to o prawie 1 minutę - 33:23 to jakiś kosmos, nie wiedziałem że mogę tak szybko biegać. Miejsce 10 oczywiście NIC nie dostałem ale to norma, jak się tak jeszcze ze trzy razy poprawie to będę już tylko wygrywał :))))))))))))
2009-10-18 niedziela
Start w Malanowie na 10km, trasa bardzo pagórkowata i niestety nie było pełnych 10km. Organizatorzy - wstyd i beznadzieja, nie widzieli w tym nawet żadnego problemu, miejsce 7. czas dobry, ładny puchar i miłe wrażenia.
WALKA BYŁA DO OSTATNIEGO
METRA
2009-10-11 niedziela
POZNAŃ MARATON 2009 impreza do której się szykowałem przez ostatnie 10 tygodni i przez całe moje życie :)
Przez ostatnie 10 tygodni przebiegłem 900km to 200km mniej niż przed maratonem wiosennym w Dębnie, gdzie poprawiłem się o 3 minuty, ostatnie 4 dni nie biegałem, męczyło mnie przeziębienie, byłem pełen obaw ale i nadziei. Nowa lepsza trasa, rekordowa frekwencja (4014 ukończyło to najwięcej w historii w Polsce), dobre wyniki na treningach, odpowiednia pogoda 9 stopni i bez Słońca wszystko żeby bić życiówkę. Potem był start ... biegłem, biegłem, biegłem przez 2 godziny 36 minut i 53 sekundy i dobiegłem na metę na 13 miejscu !!!!!! i nawet nie byłem jakoś strasznie zmęczony bo miałem siłę pobiec ostatnie 2 km po 3:30.
Impreza wspaniała, wynik wspaniały, świat jest piękny !!!!!
NA
STARCIE BYŁO CIASNO
Pierwsze
21km z kolegami
na trasie
!!!
dzięki Adaś !!!
już
samotnie
2009-10-04 niedziela
BIEG PTOLEMEUSZA - KALISZ 10km Nie ma to jak pobiegać po głównych ulicach swojego miasta, jak zwykle wspaniały bieg, trasa jednak trudna, czas przyzwoity 34:26 miejsce 11.
2009-10-01 czwartek
Mocny trening tempowy 6x2km po 7 minut na przerwach 3 minutowych, już zimno i ciemno, dostałem w kość.
2009-09-30 środa
rozbieganie i rytmy 15x200m
koniec miesiąca - 470km
rewelacji nie ma ale praca została wykonana
do maratonu 11 dni
2009-09-29 wtorek
15km w drugim w ciężkich warunkach i po zachodzie Słońca ale w 54:52 równym tempem z niskim pulsem 153 średnie 160 max. forma daje się odczuć :)))) chyba
2009-09-27 niedziela
do maratonu 2 tygodnie, w tym tygodniu 130km, dzisiaj kolejny raz 33km w tym 10 w II zakresie.
2009-09-25 piątek
10x1000 po 3:20 raczej spokojnie, krótkie przerwy, szybko poszło
2009-09-22 wtorek
chyba mój najcięższy trening, 3x5km po 3:30. do tej pory w takim tempie biegałem 3x3km lub 2x4km, ale 3x5km to już trochę jest, przerwy 5' i 4'
2009-09-20 niedziela
do maratonu 3 tygodnie, rozbieganie 24km, w tym tygodniu 113km - piątek był wolny.
2009-09-19 sobota
START - PÓŁMARATON - GNIEZNO - 1:18 - 7 miejsce OPEN - 550 startujących - cały czas pod wiatr, to było chyba gorsze niż podbiegi na trasie, rozczarowanie, ale wszyscy pobiegli raczej słabiej więc może nie jest tak źle, nie mogę tracić wiary w siebie przed maratonem.
2009-09-17 czwartek
Za dwa dni start w Gnieźnie na 21km ale treningów nie odpuszczam. dzisiaj 3x3 po 10:25 - wolno to czy szybko .... sam już nie wiem.
2009-09-15 wtorek
Kolejna "wtorkowa" piętnastka, tym razem jeszcze szybciej - 55:24 bez końcowych finiszów. To już chyba przesta być II zakres, ale fajnie jest czuć formę :)) mam nadzieje, e ta forma będzie nadal rosła.
2009-09-13 niedziela
33km w tym 10km w II zakresie. W tym tygodniu 130km, to raczej max na jaki mnie stać, i raczej więcej tygodniowo nie będzie. Do maratonu zostały 4 tygodnie.
2009-09-10 czwartek
10x1000 - wszystkie poniżej 3:20
2009-09-08 wtorek
Dzisiaj 15km w drugim zakresie, to już 6. w przygotowaniach do Poznania. Jak dotąd najszybsza 54:45. Chyba forma nadciąga dużymi krokami, a po wczorajszej sile bolały mnie nogi. Pulsacja średnia 156 ud/min. czyli nie bylo tak mocno jak się wydaje, ale pogoda idealna, wieczory coraz chłodniejsze :(
2009-09-05 sobota
Start w Świnoujściu - Wolgast w półmaratonie. 6. miejsce, 1. w kategorii, czas coś koło 1:17, mocno wiało i padało ale połówka wcale nie była trudna, za to maraton podobno tak.
2009-09-01 wtorek
piąta 15 w drugim w 55:20 - coraz lepiej, bardzo lubię ten trening :)
2009-08-31 poniedziałek
jak to w poniedziałek, lekki trening i sauna
w sierpniu 360km na 25 treningach, ale za to 40% w drugim lub szybciej czyli na wysokich obrotach, to się bardzo liczy, bo to daje postęp, do tego ponad 300km na rolkach, 4 starty w tym jeden maraton na rolkach :)
we wrześniu MUSI być więcej km !!!!!!
2009-08-30 niedziela
Trzecia 30-stka w tym 7 km na koniec w drugim.
Zmęczony po rolkach, straszny ból pleców.
2009-08-29 sobota
Mistrzostwa Polski w Jeździe Szybkiej na Rolkach na dystansie 42km w Gdańsku. Impreza wyczekiwana przeze mnie przez cały rok, obok Biegu Piastów w Jakuszycach na nartach na 50km :)
Trasa po centrum, 100% asfaltu, bardzo silna konkurencja, byli chyba wszyscy najlepsi polscy zawodnicy i wielu zagranicznych. Impreza była świetna, miejsce miałem 54 ale naprawdę bylo bardzo szybko, moja średnia prędkość to 28km/h a 14 razy przejeżdżaliśmy przez tory tramwajowe, było dużo zakrętów i innych atrakcji, ale ogólnie super, nie mogę się doczekać następnej edycji, bo weekend w Gdańsku przy okazji zawodów o świetna sparawa.
2009-08-25 wtorek
czwarta 15 w drugim w 56:30 - było ZA gorąco na szybkie bieganie, bardzo lubię ten trening :)
2009-08-23 niedziela
Druga 30-stka w tym 7 km na koniec w drugim. Dopiero druga :(
2009-08-18 wtorek
trzecia 15 w drugim w 55:33 - coraz lepiej, bardzo lubię ten trening :)
2009-08-16 niedziela
Zdarzyło mi się wystartować w Ustce na 15km, było oczywiście gorąco a trasa po plaży i po lesie była bardzo ciężka, bardzo się więc ucieszyłem że zamiast 15km było 11km, szkoda że byłem 7. a dla pierwszych 6 były nagrody i puchary :(((( ... jak zwykle.
2009-08-11 wtorek
druga 15 w drugim w 55:43 - całkiem nieźle, bardzo lubię ten trening :)
2009-08-09 niedziela
Pierwsza 30-stka w tym 7 km na koniec w drugim. Ten trening dużo daje do maratonu, ale po nim jestem naprawdę wykończony.
2009-08-08 sobota
Start na 5km w Biegu Bursztynowym Andrzeja Jabłońskiego, 3 miejsce i fajny puchar i fajna impreza jak zawsze.:)))
2009-08-06 czwartek
5x2km po 6:40 zapowiada się 10 tygodni prawdziwej katorgi bo te prędkości mnie przerażają ale jak trzeba to trzeba a jak można to tym bardziej trzeba.
2009-08-04 wtorek
pierwsza 15 w drugim w 55:38 - całkiem nieźle, bardzo lubię ten trening.
2009-08-02 niedziela
Pojechałem na bieg na 10km do Opalenicy, był straszny upał, a ja po nocnej imprezie słabo się czułem. Jednak warunki były trudne dla wszystkich i zająłem 3m w kat. M30 i coś tam nawet zarobiłem a czas ... czas był słaby 35:35. czasem tyle na treningu robię :) ale nie w upale.
2009-07-31 piątek
Lipiec minął mi głównie na jeżdżeniu na rolkach. Było tego prawie 600km, w tym czasie przebiegłem 245km, specjalnie nie zależało mi na bieganiu, kiedyś trzeba odpocząć :) bo od sierpnia zaczynam przygotowania do maratonu.
2009-07-12 niedziela
Startowałem w tradycyjnym letnim (upalnym) biegu w Kołaczkowie na 10km, bieg niestety powrócił do swojej kiepskiej trasy na 10,3km, tak jakby nie można było trochę przesunąć startu. Poza tym odcinek po polnych drogach jest beznadziejny. Z pozytywów to fakt, że byli prawie wszyscy z klubu i było bardzo wesoło, szkoda, że niektórzy nie zauważyli, że tylu ich kolegów z Kalisza startowało też w tym biegu. No cóż personalne sympatie ponad wszystko.
2009-06-28 niedziela
Start w Chrzanie na 10km. Już tu kiedyś biegałem. Przyjemny wiejski bieg. Fajni ludzie, Naprawdę milo. Czas 34:54 niezły jak na bieg po 2 dniach baletów. 7 miejsce OPEN i 1 miejsce w kategorii 30 - latków :))))))
Plany startowe na jesień ustalone. 11 października 2009 X Maraton Poznański. !!!!!!!!!!!!
2009-06-07 niedziela
Start w Maratonie Metropolii (Bydgoszcz - Toruń) 42km, cieszę się że mogłem zagościć w tym uroczym mieście jakim jest Toruń, bardzo mi się tam podoba. Maraton pobiegłem na luzie bez stresu, miejsce zająłem chyba 23 na 700 czas 2:45:15 całkiem przyzwoity jak na brak treningu w maju. Zajeliśmy 3 miejsce w Klubowych Mistrzostwach Polski :( w zeszłym roku byliśmy 1.
A po Toruniu czas na urlop i naukę pływania i latania na kitesurfingu w Świnoujściu :))))))))))))))))
Czekałem na to pół roku !!!!!!!!!!!!!!!
2009-05-10 niedziela
Start w Bojanowie na 12km, Trenuję sobie raczej systematycznie, ale niezbyt mocno. Po Dębnie jestem z siebie na razie zadowolony i biegać mi się nie chce. Bieg poszedł mi raczej słabo ale z swojej kategorii zająłem 3 miejsce (30-39lat) i zarobiłem 100zł :)))) na paliwo było. Ogólnie to dużo jeżdżę na rolkach i cieszę się życiem. Niestety w perspektywie start w maratonie w Toruniu (7.6.09)
2009-04-26 niedziela
Wspaniały wyjazd na Cracovia Maraton tym razem start na rolkach połączony z kilkudniowym pobytem w zajebistym Krakowie. Maraton bardzo fajny, trasa super, przyjemność z jazdy na rolkach po rynku w Krakowie i pod Wawelem ... bezcenne. Wszystkim serdecznie polecam. Po Dębnie należało mi się trochę relaksu.
2009-04-19 niedziela
Nadszedł wreszcie ten dzień! Po pół roku przygotowań wreszcie Maraton Dębno. To słynna, magiczna i mistyczna wręcz miejscowość dla każdego biegacza w Polsce. Tu odbywają się Mistrzostwa polski w Maratonie. I właśnie w tym roku zaplanowałem tam start w moim wiosennym maratonie. Odległość od Kalisza 320km. Pojechaliśmy w przeddzień aby wszystko przebiegło spokojnie. Pogoda dopisała, na starcie zaledwie kilka stopni, na trasie ponad 800 biegaczy. 3 okrążenia po 14km - nie każdy to lubi, mi to nie przeszkadza. Zacząłem spokojnie ale dosyć odważnie. Trzymałem się Edyty Lewandowskiej, która była faworytką wśród kobiet do tytułu Mistrzyni Polski. Pierwsze kilometry w tempie 3:37-3:40. Byłem pewny, że dam rade przynajmniej do 30km, ale już po 15km czułem, że nogi mam już zmęczone. Ostatnie kilka dni walczyłem z przeziębieniem. 10km w 36:20, Półmetek w 1:16:45 to było naprawdę szybko. Na 25km już nie wytrzymałem i odpuściłem. 25-ty km był w 3:35! Niestety następne 14km biegłem praktycznie sam stopniowo zwalniając, aż do 4 minut na km. Na szczęście po 30km przyszło trochę sił i zamiast doczołgać się do mety zacząłem przyśpieszać. Na 40km dogonił mnie Darek Kochanek i końcówkę pobiegliśmy razem be ścigania się i razem szczęśliwi wpadliśmy na metę w czasie 2:37:43. Jest to dla nas obu nowy rekord. Zajęliśmy miejsca 21 i 22. Wśród Polaków 10 i 11. Bardzo udana jest dla mnie ta wiosna - życiówki na 10, 15, 21 i 42km to duże osiągnięcie. TERAZ CZAS NA ODPOCZYNEK I ROLKI. JUŻ ZA TYDZIEŃ MARATON KRAKÓW NA ROLKACH !!!
2009-03-29 niedziela
Dzisiaj wielki sukces w Półmaratonie Poznań!!! Mimo, że traktowałem ten bieg treningowo jako etap przygotowań do Mistrzostw Polski w Maratonie w Dębnie udało mi się zająć świetne 20. miejsce i o ponad pół minuty pobić rekord życiowy!!!!!! Startowało ponad 1700 zawodników w tym 9 reprezentantów Kenii i kilku znanych polskich biegaczy.
Mój czas to 1:14:49 więc udało mi się wreszcie przełamać magiczną barierę 1:15. Pozdrawiam Darka i Arona z którymi biegłem część dystansu.
2009-03-14 sobota
Kolejny tydzień i kolejny start. START w MANIACKIEJ DZIESIĄTCE w Poznaniu 10km dookoła Malty. Wystartowało 1250 biegaczy. Trasa bardzo szybka, MIEJSCE 21, drużynowo zajęliśmy 2 miejsce. CZAS 34:15. Zrobił się z tego biegu naprawdę duży i fajny bieg. Chyba sobie muszę troszkę odpocząć.
2009-03-07 sobota
Nie dałem sobie dużo czasu na odpoczynek. START w BIEGU PIASTÓW w Jakuszycach 50km stylem klasycznym na nartach. To było nowe doznanie, wspaniałe przeżycie, piękne okoliczności przyrody, walka na trasie, start z odległej pozycji - numer 979 i wyprzedzanie na trasie i ostatecznie 337 miejsce (87 wśród Polaków). Mam nadzieje, że za rok z lepszym numerem wskoczę do 200. Czas biegu 3:40, wystartowało 2000 zawodników.
2009-02-28 sobota
START w MARATONIE w Kościelnej Wsi. Dystans 42,2km, Trasa - bardzo trudna, błotnista, Miejsce - 2, Czas 2:59, Rozgrzewka - pierwsze 3km w 20 minut, Wrażenia - bezcenne, Nagroda - uścisk dłoni dyrektora i jak zawsze wielki puchar, Refleksja końcowa - i po co to wszystko tak się męczyć. Chciałem wygrać ale się nie dało, może za rok.
2009-02-26 czwartek
Dzisiaj tylko 16km w spokojnym tempie. W sobotę 28. lutego biegam maraton crossowy w Kaliszu (Kościelna Wieś) zapowiada się masakra, trasa to będzie bagno.
Coś ostatnio słabo mi idzie to pisanie. Zacznę jeszcze od zeszłego roku. Przebiegłem 4200km na 288 treningach. Przejechałem na rolkach 1300km na 54 treningach. Wystartowałem w 11 biegach i 4 wyścigach na rolkach. Biegłem w trzech maratonach: w Kaliszu w lutym 2 miejsce, w Łodzi w maju 9 miejsce i w Warszawie we wrześniu 29 miejsce najlepszy czas 2:41:25 (najliczniejszy maraton w historii Polski). Półmaratony w Poznaniu 1:16:23 rekord życiowy 13 miejsce, MP w Pile 1:15:30 - poprawiony rekord, miejsce 36 oraz w Kościanie 1:15:25 znowu rekord miejsce 19.
Grudzień, styczeń i luty bardzo dobrze przetrenowałem w tym sezonie, w sumie wyszło 1500km, daje to jakieś nadzieje na wiosenny maraton. W styczniu z powodu mrozu i śniegu zrobiłem 7 szybkich treningów na taśmie na siłowni. Jednak to nie to co bieg w terenie, to raczej podskoki niż bieg, poza tym duchota i nuda, ale serducho pracę odwaliło więc można to zaliczyć jako dobry trening. W styczniu również spędziłem po kilka dni w Szklarskiej odwiedzając dawno niewidziane słynne trasy biegowe pod reglami i zakręt śmierci i we Włoszech. W obu przypadkach pobiegałem solidnie również na nartach traktując to jako świetny trening ogólnorozwojowy. a TAK POZA TYM TO NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ AŻ BĘDĘ MÓGŁ POJEŹDZIĆ NA ROLKACH !!!
2009-01-05 niedziela
Witam w Nowym Roku. Troszkę czasu minęło. Dzisiaj 27km. Od początku grudnia już całkiem mocno trenuję do nowego sezonu. Pobiegałem też trochę na nartach biegowych i zamierzam wystartować w Biegu Piastów na 50km w Jakuszycach (7.03). A głównym startem pierwszej części sezonu będą Mistrzostwa Polski w Maratonie w Dębnie (19.04). Do tego startu mam zamiar bardzo dobrze się przygotować i osiągnąć jak najlepszy wynik.
2008-11-09 niedziela
START w Kościanie półmaraton - 21km. Nowy rekord życiowy 1:15:25, miejsce 19 na 489, trasa z atestem PZLA. 3 pętle po 7km po mieście bardzo fajna trasa, fajna pogoda, super bieg polecam na przyszłość. Dla mnie tylko podpadli tym, że klasyfikacji generalnej nie wyłączyli z kategorii wiekowych co pozbawiło mnie niestety nagrody. Trudno - prawo organizatora. Szkoda tylko tego czasu w oczekiwaniu na dekoracje. Poszczególne okrążenia miałem mniej więcej 24:30 25:30 25:25. Rekord życiowy pobiłem mimo tego, że od 1,5 miesiąca, czyli od maratonu w Warszawie, obijam się i odpoczywam od treningu.
2008-11-05 środa
Postanowiłem wystartować w Kościanie w półmaratonie w niedziele 9-go listopada. Wypada więc zrobić jakiś szybszy trening. Tak więc dzisiaj 10 w drugim w 36:56 po ścieżce rowerowej. ogólnie nie jest źle.
2008-11-02 niedziela
Poranne bieganie jak w sezonie, tyle że tempo inne. 18km.
2008-10-30 czwartek
Nadal sobie spokojnie trenuję i odpoczywam, dzisiaj 14km po deszczu na ścieżce rowerowej a wieczorkiem jeszcze 20km na roleczkach. Coś mnie plecy bolą. Niestety i noga. :(
2008-10-26 niedziela
Zawody w Ostrowie Wielkopolskim na 10km - 46 bieg niepodległości. Startowało bardzo dużo bo 230 zawodników zająłem z czasem 34:31 - 12 miejsce i wygrałem kat. wiekową M30 dostałem ładny puchar i fajną torbę. Bieg bardzo przyjemny z medalem i bez startowego, trasa 4 pętle przez rynek naprawdę super. POLECAM.
2008-10-25 sobota
Start w tzw. Kaliskiej Setce ale na rolkach. Niestety sił starczyło tylko na 5 z 7 okrążeń i przejechałem 72km. Załatwiło mnie parę rzeczy: zbyt grube ubranie, odwodnienie, zła nawierzchnia, bardzo chropowata, która przełożyła się na ból stóp i kolan oraz brak odpowiedniego przygotowania fizycznego - ból pleców, ale było fajnie, dzięki dla organizatorów za taką możliwość.
2008-10-24 piątek
Dzisiaj zapisałem się na setkę na rolkach. Potem trening w parku- 10km, mogłem sobie darować ale miałem ochotę. Generalnie to mam teraz luz ale jednak codziennie biegam lub jeżdżę na rolkach, albo jedno i drugie. :)
2008-10-16 czwartek
Dzisiaj trening 2x2km szybko + 6km wolno, odpoczywam, kończy się sezon, kończy się rok, nadchodzą ciemne i krótkie dni, chyba od początku grudnia ruszę z systematycznymi mocnymi treningami, do tego czasu aktywny wypoczynek :)
2008-10-12 niedziela
Maraton Poznań. Duża i fajna impreza. O wiele lepsza niż Maraton Warszawski. A przede wszystkim z możliwością startu dla rolkarzy na dystansie 21km. Pojechałem z ambicjami żeby się ścigać ale nic z tego nie wyszło. Zaliczyłem dwie gleby, poździerałem się i nie było mowy o dobrym czasie, ale jechało się super. Maraton przebiegło 2600 biegaczy. Rolkarzy startowało 350. Wielu nie zgłosiło startu i jechało na dziko mając w dupie wysiłki organizatorów. Na trasie było dużo kibiców. W Warszawie nie było wcale! BARDZO mi się podobało i za rok też wystartuję może w biegu a może na rolkach :))))
Im ciężej pracujesz, tym trudniej jest się poddać.
To nigdy nie staje się łatwiejsze, po prostu biegniesz szybciej.
Jeśli masz kontrolę to znaczy, że jedziesz za wolno.
2008-10-05 niedziela
Dzisiaj odbył się w Kaliszu doroczny bieg na 10km zwany potocznie Ptolemeuszem. ZAJĄŁEM 6 MIEJSCE WYGRYWAJĄC Z WIELOMA BIEGACZAMI Z KTÓRYMI ZAWSZE PRZEGRYWAŁEM. Otrzymałem swoją pierwszą w życiu nagrodę finansową w kwocie 150zł. Czas 34.20 to mój nowy rekord ale trasa była trudna i wiał bardzo silny wiatr. Jednak udało mi się utrzymać bardzo mocne tempo za Darkiem Cichorkiem, którego na finiszu wyprzedziłem i wcale mi go nie żal bo zawsze ze mną wygrywał. Nagrodę przeznaczam na pizze. Za tydzień startuję w Poznaniu w maratonie ale na ROLKACH. Dzisiaj po południu zaliczyłem na rolkach mocną glebę i kask rozpadł się na kawałki ale głowa cała. Gdyby nie kask to pewnie wylądowałbym w szpitalu.
I jeszcze zdjęcie z podium w Kaliszu. Obok mnie naprawdę polska czołówka biegów długich: Michał Kaczmarek, Paweł Ochal, Rafał Snochowski odpowiednio mistrzowie Polski na 10km, w maratonie, na 1500m. A z prawej JA !!!!!!
2008-10-04 sobota
Wczoraj pierwsze bieganie po maratonie w Warszawie, za to na rolkach cały czas jeżdżę, jutro start w Ptolemeuszu w Kaliszu na 10km. Jest rzeczą zajebistą możliwość pobiegania sobie po głównych ulicach mojego miasta w niedzielne przedpołudnie.
2008-09-28 niedziela
Maraton Warszawski to już historia. Fajnie było pobiegać w stolicy. Za rok może jednak stolica Niemiec. Miejsce 29. czas 2:41:25. połówka w 1:16:50 było szybko potem tempo spadło, ale jakoś dobiegłem choć nie miałem już ochoty biec po 35.km. Brakło jednak wybiegania kilometrów i trochę zdrowia. Za rok będzie szybciej - wiosną na Mistrzostwach Polski w Dębnie 19-go kwietnia mam nadzieję.
2008-09-21 niedziela
Wczoraj rekonwalescencja (trudne słowo) a dzisiaj 10x1000 po 3:20-3:28 typowy trening na tydzień przed maratonem. Nadal mam katar. Nastrój coraz gorszy. Hotel zarezerwowany, odwrotu nie ma.
Aron wreszcie wygrał z Rysiem, na Biegu Kościuszkowskim w Kaliszu. Tego mu było trzeba. Byle by nadal trenował i nie spoczął na laurach.
2008-09-19 piątek
Niby chory ale 3x3 po 10:20 zrobiłem, Maraton za 9 dni.
2008-09-18 czwartek
Pierwszy trening po 3 dniach. 16km. Muszę sobie wmawiać, że ta przerwa dobrze mi zrobi. Nadal jestem przeziębiony.
2008-09-14 niedziela
Stało się to czego się bałem, obudziłem się z bólem gardła. Rano zamiast 30km tylko 20km. Mam nadzieję, że szybko minie.
2008-09-13 sobota
Kolejny mocny trening, jak dla mnie oczywiście, 3x3 po 10:30. Samopoczucie bardzo dobre. Do maratonu 15dni.
2008-09-11 czwartek
Po 3 dniach lekkich treningów nadszedł dzień próby. 5x2km 6:39 6:46 6:44 6:49 6:40. Sam się po sobie nie spodziewałem. Do maratonu w Warszawie zaledwie 17 dni. Chyba wszystko się dobrze układa. Forma jest to może nie ucieknie. Pierwszą połówkę będę celował w 1:18 nie powinienem mieć z tym kłopotu, a potem będę walczył. Może 2:38 połamię. Byle poniżej 2:40.
2008-09-07 niedziela
Wystartowałem w Mistrzostwach Polski w pół-maratonie w Pile (21,1km). Jest to bardzo znany i prestiżowy bieg, w którym zawsze jest wysoka frekwencja oraz startuje krajowa czołówka biegaczy. Dla mnie bieg ten jest tylko etapem przygotowań do maratonu w Warszawie 28. września. Potraktowałem ten start z marszu bez żadnego przygotowywania się. I efekt przerósł moje oczekiwania. Udało mi się poprawić życiówkę o prawie minutę, czas 1:15:30 to już całkiem przyzwoity wynik. Miejsce w MP - 16, w generalnej 36. startowało ponad 1200 zawodników. Po drodze uzyskałem rekord życiowy na 15km - 53:43 oraz 20km - 1:11:37. Do tego czas na 5km 17:36 i na 10.km - 35:38. Tempo naprawdę zaskakująco dobre, to znaczy, że forma jest i wiele treningów odpuszczonych na rzecz jazdy na rolkach nie przyniosło szkody bieganiu. Średnie tempo 3:35/km.
Impreza bardzo fajna, przed biegiem padało, w trakcie już nie, było ciepło i pochmurno.
2008-09-04 czwartek
Nie odpuszczam przed Piłą. Dzisiaj 10x1km w dobrym tempie na przerwach 3'.
2008-09-02 wtorek
II zakres w parku 15km w 56:35 całkiem fajnie, ciepło miło i przyjemnie. Polecam.
2008-08-29 piątek
Dzisiaj miałem pośmigać na rolkach ale padało więc tylko pobiegałem 10km w tym siła techniczna.
Maraton w Warszawie za 30 dni.
2008-08-28 czwartek
Mocny trening 5x2km wszystkie poniżej 7 minut, najszybszy w 6:44. Fajnie.
2008-08-27 środa
Trening biegowy o 6 rano - siła biegowa ponieważ ... po południu zarezerwowany miałem czas na ROLKI :))))))))
2008-08-26 wtorek
15km w drugim w 58 minut.
2008-08-25 poniedziałek
Nowa pozycja w planie po raz 5 w tym sezonie 10x400m na stadionie. Daje w kość. Po 1:16 wyszło więc jestem WOLNY.
2008-08-24 niedziela
Mimo wyjazdu zmobilizowałem się i po powrocie zrobiłem wieczorem 28km. Częściowo już po ciemku ale jak trzeba to trzeba.
2008-08-21 czwartek
Bez taryfy ulgowej 10x1km po 3:20 około. Maraton w Warszawie za 38 dni.
2008-08-20 środa
Miałem już tylko biegać i rolki odstawić do końca września ale nie potrafię. Najpierw 12km biegu a potem na roleczki - 20km. Pokochałem ten sport !!
2008-08-17 niedziela
Wyjazd do Gdańska był bardzo udany. Pojechaliśmy już w środę, w czwartek poranne rozbieganie a potem korzystając z pięknej pogody było plażowanie i kąpiele na plaży w Sopocie. Zgłosiliśmy się także po odbiór numerów startowych i przejechaliśmy całą trasę samochodem, żeby nie było niespodzianek. Ale niespodzianki i tak były. Start był w piątek w Gdyni, trasa wiodła przez Sopot do centrum Gdańska dalej na Westerplatte i po nawrocie znowu do centrum, meta na długim targu z górki co było powodem wielu upadków. Wystartowało 230 rolkarzy, taka grupa robiła na starcie wielkie wrażenie. Po starcie wszystko potoczyło się błyskawicznie, wszyscy się rozjechali, po jakimś czasie potworzyły się grupy i trzeba było w danej grupie jechać, nie było szans urwać się gdyż taka grupa działa jak peleton kolarski. Nie obyło się dla mnie bez upadku, ale szybko się zebrałem i dogoniłem grupę, miejscami prędkość dochodziła do 40km/h, cały maraton przejechałem w 1:29:50 i zająłem 48. miejsce, bardzo dobre jak na debiutanta. Dostałem fajny medal, było super, pogoda na start wymarzona, dopiero potem się popsuła. Trzeba wracać do biegania. Maraton w Warszawie 28. września, ale potem w październiku w Poznaniu znowu polecę na rolkach.
2008-08-10 niedziela
Dzisiaj rano normalny przedmaratoński trening 30km biegu w lesie o 8 rano, po południu trochę emocji olimpijskich i jeszcze 20km na roleczkach. Start na rolkach w Gdańsku już w piątek 15-go sierpnia.
2008-08-09 sobota
Wystartowaliśmy z Irkiem w Biegu Rajskowskim Andrzeja Jabłońskiego w Kaliszu na 5km ale nie z biegaczami tylko na rolkach. Trasa była wąska i nie dawała szans na wyprzedzanie, więc dojechaliśmy zgodnie do mety ja pierwszy a kolego drugi, przy nawrocie się położyłem ale lekko i nie liczę tego jako upadek. Po południu jeszcze trening biegowy 10km + 10 podbiegów
2008-07-27 niedziela
Rano 26km długiego rozbiegania, po południu jeszcze 20km na rolkach. Start w Gdańsku za 19 dni. Waga cały czas spada już jest 72kg.
2008-07-26 sobota
W środę i w piątek tylko rolki
Dzisiaj i rolki i bieganie - siła podbiegi na Stańczukowskiego
Do Gdańska 3 tygodnie ! a w Gdańsku 42km na rolkach :)
2008-07-22 wtorek
4km wolno i 15km w szybkim tempie w 57:12. Na ścieżce rowerowej.
2008-07-20 niedziela
Po wczorajszych porannych podbiegach dzisiaj rano w lesie 32km w dużym towarzystwie.
2008-07-18 piątek
Dzisiaj tylko na roleczkach, trzeba dać odpocząć stawom. Przejechałem 20km z prędkością śr. 25km/h i niestety zaliczyłem glebę i trochę się poobdzierałem. Ale ogólnie rolki są super! Moje rolki:

2008-07-17 czwartek
Mocny trening po wczorajszym rozbieganiu (15km + 20km na rolkach) zrobiliśmy jako trening główny 6x1000m po 3:20 ale na przerwach 3 minuty w wolnym biegu, biegało się bardzo dobrze.
2008-07-15 wtorek
Mimo, że to zaledwie 2 dni po zawodach dzisiaj 17km w tym drugi zakres 10km w 36:52, czyli zaledwie 18 sekund wolniej niż na zawodach, wniosek, że dałem ciała. Wczoraj 10km rozbiegania i sauna.
2008-07-13 niedziela
Start w Kołaczkowie w słynnym Biegu o Złoty Kłos. Było gorąco i chciało się pić więc czas 36:30 raczej średni. Miejsce 21. na 154 a powinno być co najmniej 10 wyżej - niestety. Po biegu:
2008-07-12 sobota
Start na 6km w Ostrowie. Bardzo miło i przyjemnie bieg zupełnie towarzyski po rynku a nie po chaszczach to plus. (6m) różnice były minimalne.
2008-07-11 piątek
Rozbieganko w bardzo trudnych klimatycznie warunkach lasu tropikalnego - 19km.
Na weekend w planie dwa starty sobota- Ostrów 6km, niedziela Kołaczkowo - 10km.
2008-07-10 czwartek
6x1km średnio po 3:14 forma w góre!
2008-07-08 wtorek
Drugi zakres 10km w 37:32. Na zakończenie treningu oberwanie chmury :))
2008-07-07 poniedziałek
Jak zawsze w poniedziałek gorące tematy na saunie
A przed mocny trening na stadionie 8x400m pot się lał jak woda
W niedziele czas się sprawdzić - zawody w Kołaczkowie na 10km.
2008-07-06 niedziela
Poranny trening na trasie Winiary - ścieżka rowerowa - park i nazad razem 21km. Powoli się rozkręcamy.
2008-07-05 sobota
Dzisiaj mocne 8x300m mocne bo się zmęczyłem ale czasy tragiczne :(
2008-07-02 środa
Po powrocie z wakacji i nie przespanej nocy lekki rozruch w Winiarach 16km.
2008-06-15 niedziela
Poranny trening 25km + podbiegi w Chełmcach. Trenuję regularnie i intensywnie co parę dni zamieniam asicsy na rolki. Trzeba nabrać siły na przygotowania do Warszawy.
W maju przebiegłem 282km na 21 treningach, najmniej w tym roku, odpoczywałem po maratonie w Łodzi, w czerwcu też nie będzie lepiej.
2008-05-18 niedziela
Start w Łodzi raczej rozczarował, czas 2:46:13 miejsce 9. na 436 którzy ukończyli. Było ciepło, trasa bardzo pofałdowana co weszło w nogi. Zabrakło jednak odpowiedniego przygotowania i koncentracji na biegu, wszystko to z winy przekładania startu z Torunia na Łódź z powodu choroby. Można powiedzieć, że wszystko się rozwaliło. Teraz odpoczywam. Trzeba się będzie jesienią poprawić. Start w Warszawie 28.-go września. Od lipca mocny trening. 15-go sierpnia startuję w Gdańsku w maratonie, ale na rolkach.

2008-05-17 sobota
Jutro wielki dzień, start w Łodzi w maratonie. Zawsze lubię tam startować, chociaż maratonu tam jeszcze nie biegłem tylko połówkę. Wczoraj i dzisiaj bez treningu, odpoczywam. Mam nadzieje, że będzie dobrze. Był dzisiaj na majkowie bieg rekreacyjny, ale zachowałem wstrzemięźliwość.
2008-05-14 środa
Ostatni ciężki trening przed maratonem - 10km w 36:45. Tempo maratonu. Zobaczymy jak będzie......
2008-05-11 niedziela
Dzisiaj zamiast typowych 10x1km zrobiłem 5x2km i to w przyzwoitym tempie bo wszystkie poniżej 7 minut. Po południu dołożyłem jeszcze 20km na rolkach, rolki są *****
2008-05-03 sobota
Już prawie wróciłem do zdrowia. Dzisiaj przebiegłem rano 15km, podobnie jak wczoraj. Aby moja półroczna praca nie poszła na marne postanowiłem wystartować w maratonie w Łodzi 18. maja i powalczyć o nowy rekord życiowy jednak po chorobie nie będzie to takie łatwe jak miało być w Toruniu (po poprawieniu rekordów na 10km i 21,1km)
2008-04-27 niedziela
Kwiecień upłynął mi na szlifowaniu formy przed najważniejszym biegiem wiosennego sezonu. Niestety na 3 dni przed startem dopadła mnie grypa i nici z planów i marzeń. Na maraton do Torunia wybrałem się więc tylko jako kibic. Dla naszego klubu były to bardzo ważne zawody ponieważ w ramach imprezy rozgrywane były Klubowe Mistrzostwa Polski W Maratonie, które mieliśmy ochotę wygrać. I KTÓRE WYGRALIŚMY !!!!!!!!!! i to z dużą przewagą nad drugim klubem. Starałem się pomóc chłopakom więc postanowiłem potowarzyszyć mi na rowerze, podawać napoje i pokrzykiwać na nich krzepiąco. Rower zdobyłem na trasie od pewnej pani pracującej w kiosku z gazetami. Walka na trasie była emocjonująca i bardzo się cieszę, że mogłem być jej świadkiem. Chłopaki dobiegli jak ostatnio zawsze jeden po drugim na miejscach 13,14,15 oraz 31. Darek Kochanek poprawił życiówkę na 2:39:40 tzn. odskoczył mi na 1 minutę i uzyskał 6 wynik w historii Kalisza. A ja .... chory. Dostaliśmy dwa super puchary w tym Puchar Prezydenta RP.
2008-04-06 niedziela
Kolejne zawody w Poznaniu. I Półmaraton Poznański. Widać, że forma rośnie - kolejna życiówka poprawiona o ponad 3 minuty. Na ponad 1000 zawodników zająłem 13 miejsce z czasem 1:16:22. Po drodze zrobiłem też mój najlepszy wynik na 15 i 20 km 53:56 i 1:12:36. Jestem bardzo zadowolony i z nadzieją czekam na start w maratonie w Toruniu 27-go kwietnia. A potem, potem zamierzam więcej jeździć na rolkach.
2008-04-02 wtorek
W marcu przebiegłem na treningach 540km, to całkiem sporo jak na mnie.
Dzisiaj 10x1km trening typowo pod maraton w tempie śr. po 3:17
2008-03-29 sobota
Trening siłowy na górce na Stańczukowskiego wykonany na 100%, niektórzy wysiedli. Po podliczeniu treningów w marcu byłem lekko zaskoczony ale poczekam do końca miesiąca, jeszcze 2 treningi.
2008-03-17 poniedziałek
Dzisiaj nie było sauny :\ Trening 16km w parku. W sobotę zawody w Poznaniu na 10km (Maniacka Dziesiątka) ukończyło 890 zawodników. Zająłem 26 miejsce z nowym rekordem życiowym 34:45. Drużynowo (suma czasów 4 zawodników) zajeliśmy bardzo dobre 3 miejsce z minimalną stratą do drugiej drużyny.
Do maratonu w Toruniu 6 tygodni. (41 dni)
2008-02-29 piątek
Kończy się luty. Przebiegłem 431km na 25 treningach. Zaliczyłem 1 start (maraton w Kaliszu - 2 miejsce). Od 17-go lutego zacząłem przygotowania do Maratonu Toruńskiego. Kawał roboty do wykonania przede mną. Od 17-go już przebiegłem 230km biegałem 2x 15km w drugim zakresie oba poniżej 57minut co jest o wiele szybciej niż rok temu o tej porze.
2008-02-17 niedziela
Słabo mi idzie to pisanie. Bieganie znacznie lepiej. Dzisiaj o 8 rano wyszedłem do lasu na rozbieganko i przebiegłem w spokojnym tempie i niskiej jak na tegoroczną zimę temperaturze - 32km. Typowy niedzielny trening tlenowy. 2:40:00. Najbliższe plany to urlop a potem starty w Poznaniu 15-go marca (10km) i 6-go kwietnia (21,1km) jako przygotowanie do startu w Maratonie Toruńskim pod koniec kwietnia. A w maju mam zamiar cieszyć się ciepełkiem i startować co najwyżej na 10km, chociaż jeszcze czeka mnie połówka (21,1km) w Łodzi gdzie bardzo lubię startować.
2008-02-02 niedziela
Startowałem w cross maratonie w Kaliszu. Bieg w formule koleżeńskiej, bez atestów, sędziów itp., czysto dla przyjemności. Pogoda sprzyjała bieganiu, mimo że to początek lutego to pogoda była iście wiosenna. Trasa była urozmaicona, trudna technicznie i nierówna z mocnym podbiegiem, ale malownicza i ciekawa, oznakowana co 1km. Zdecydowałem się na start tylko dlatego, gdyż organizator zapowiedział, że pierwsza pętla (7km) będzie miała charakter honorowy (wszyscy biegną razem w bardzo wolnym tempie). Pozostawało więc tylko 35km szybkiego biegania - więc nie tak dużo. Jednak zasady zostały zmienione w ostatniej chwili i honorowy start liczył tylko 3km więc pozostawało 39km co naprawdę istotnie zmieniło postać rzeczy. Planem moim było pobiegnięcie w czołówce biegu w tempie ok. 4min/km. Jednak prowadzący Rysiu Płochocki narzucił szaleńcze tempo (nawet do 3:40/km) po trudnej trasie, które starałem się wytrzymać co odbiło się w dalszej części biegu. Moja męczarnia skończyła się po 3 godzinach 1 minucie i 47 sekundach. Zająłem 2 miejsce za Darkiem Cichorkiem, trzeci był Rysiu Płochocki. Dostałem wielki puchar i byłem bardzo zadowolony.
2008-01-17 czwartek
Oj lenistwo w pisaniu mnie dopadło bo w bieganiu oczywiście pełna para. Zima na razie łagodna więc trening idzie dobrze. W grudniu przebiegłem 500km, a w całym 2007 roku ponad 4500km co jest oczywiście moim rekordem.
Dzisiaj 10km w drugim zakresie w 37,03 w ciepłym dresie i po ciemku, pamiętam, że nawet latem tak szybko nie biegałem na treningach. Wiosenne plany to maraton w TORUNIU 27. kwietnia i oczywiście atak na rekord życiowy.
2007-12-09 niedziela
W 2007 przebiegłem już 4176km.
Przygotowania do nowego sezonu ruszyły pełną parą. W listopadzie 350km na 27 treningach. W grudniu idę na razie na 520. Plany startowe na razie nie zostały sprecyzowane. Zobaczymy jak łaskawa będzie dla nas tegoroczna zima. Jednak bogatszy o doświadczenia kolejnego sezonu mam zamiar po raz kolejny wystartować w maratonie i uzyskać czas parę minut lepszy od tegorocznego rekordu.
Wynik 2:40:40 uplasował mnie na 67. miejscu wśród 5720 maratończyków w Polsce!!!!!!!!!!!!!
2007-10-21 niedziela
I po maratonie. I po wszystkim. Po tygodniowej przerwie na odpoczynek wczoraj i dzisiaj już trochę pobiegałem w lesie. Troszeczkę mi tego już brakowało. Nic dziwnego w końcu start w Maratonie Poznań 2007 udał mi się znakomicie. Nowy rekord życiowy 2:40:40 i to poprawiony o ponad 4 minuty czyli 1km na trasie oraz wysokie miejsce 32. na 2330 którzy ukończyli maraton daje powody do satysfakcji. Trzeba pamiętać, że jestem tylko amatorem i bieganie jest dla mnie pasją. Tak to już jest, że jak chce się coś dobrze zrobić to trzeba się temu czemuś poświęcić, a maraton wymaga bardzo dużo czasu i poświęcenia, zmiany trybu życia i wielu wyrzeczeń.
W okresie bezpośredniego przygotowania startowego do maratonu w Poznaniu (BPS), który trwał 10 tygodni przebiegłem 1062km, nie obyło się bez problemów 4 dni wypadły z powodu zapalenia poszewki achillesa a 3 dni z powodu bólu brzucha. Ogólnie plan treningowy, którego jestem sam autorem udało mi się zrealizować i można było z optymizmem podejść do startu. Ostatnie 3 dni przed startem były już wolne od biegania w celu regeneracji organizmu po ciężkich treningach.
Start był o godzinie 10. Nie chce mi się pisać o organizacji maratonu ale była znakomita. Spałem w Poznaniu, pobudka o 7, 1 bułka z miodem i dużo picia. Numer startowy i chip (mierzy każdemu indywidualny czas na mecie i międzyczasy) odebrałem w sobotę. Grubo ubrany koło 8:30 byłem na Malcie. Temperatura pewnie koło 0. Rozgrzewka 30 minut przed startem. Nie ma co szaleć, trochę truchtu i rozciągania. Stres robi swoje. Nikomu nie jest zimno. Pierwszy raz w Poznaniu biegliśmy jako klub Finisz Kalisz (żółte koszulki).
Start ulicą Baraniaka, z górki, trzeba się hamować, każdy ma dużo sił ale nie można za szybko zacząć bo organizm zaleje się kwasem mlekowym (podobno tak jest). Po kilku kilometrach wszystko się układa, tempo równe pierwsze 5km 18:25 drugie 18:50. Pogoda jest piękna, wyrzucam rękawiczki na 6km. Praktycznie nie chce się pić, piję tylko ciepłą wodę z miodem (z termosu), którą podają mi Piotrek i Kuba oraz Irek, który jechał na rowerze. Doszedłem do wniosku że picie zimnej wody na punktach żywieniowych mogłoby spowodować skurcze żołądka, ale to moja własna teoria. Po drodze biję swój rekord na 20km 1:15:16. Na półmetku czas 1:19:30 tylko 2 sekundy gorszy od mojej życiówki w półmaratonie. Na razie jest dobrze ale maraton zaczyna się po 30km, gdy organizm wyczerpie zapasy energii. 24. kilometr przebiegam przez rynek, praktycznie biegnę już sam, na półmetku byłem 45. Ale już zaczynam wyprzedzać tych co przeliczyli swoje siły. Na Warszawskiej 26-32km mijam kolejnych zawodników. To strasznie mobilizuje jak się kogoś widzi i do niego zbliża. Trochę się martwię czy nie za szybko biegnę i czy starczy się do końca. Łapię czas na 30km 1:53:10 wiem, że to bardzo szybko jak dla mnie ale nie jestem w stanie policzyć na jaki czas biegnę. Dochodzę do najlepszych kobiet, wydaje mi się, że jak się ich przytrzymam to mnie doprowadzą w dobrym czasie na metę, ale nie, wydaję mi się że biegną za wolno. Wyrywam po chwili do przodu, do następnego zawodnika, mijam go i biegnę dalej, to już 32km, czuję się świetnie, jednak przede mną najtrudniejsza część trasy i nie widać już nikogo kogo można by się złapać a bieg samemu jest bardzo trudny jeśli chodzi o utrzymanie wysokiego tempa. Na 36km dochodzi mnie jakiś biegacz w żółtej koszulce biegajznami.pl. Idzie (biegnie) równym mocnym tempem. Muszę się go przytrzymać, jak odpuszczę będzie po mnie. Jest super. Mam siłę. W poprzednich maratonach na tym etapie już zdychałem i ledwo biegłem. Odskakuje mi dopiero na 40km. Teraz już nikt i nic nie pomoże. Nogi zaczynają ciążyć jakby były z kamienia. Biegnę, o niczym już nie myślę, byle do mety, już tylko 2km, 1km META 2:40:40 i medal, jestem naprawdę bardzo szczęśliwy. Szybko idę na masaż, póki nie ma kolejki :). Potem prysznic, przebieram się w cywilne ciuchy i idę do moich kibiców, których na maraton ściągnąłem naprawdę wielu. Nogi zabolą dopiero nazajutrz.
2007-10-07 niedziela
Dzisiaj odbył się bieg Ptolemeusza na 10km w Kaliszu ale nie brałem w nim udziału. Żałuję ale przygotowania do 8. Maratonu Poznań są dla mnie najważniejsze i nie chciałem burzyć planu i kusić losu.
Dzisiaj o 8 rano zrobiłem typowy trening na 7 dni przed maratonem czyli 10x1000 w tempie po ok. 3:27 każdy. To był naprawdę miły, urokliwy jesienny poranek w lesie.
W tym tygodniu wyszło 100km ale to efekt wyluzowywania, poza tym męczy mnie przeziębienie.
We wrześniu przebiegłem 480km podczas 25 treningów, kilka niestety wypadło z powodu bólu okolic ścięgna achillesa, ale już wiem że to nie był achilles :))))
A do maratonu w Poznaniu zostało 7dni
Nie mogę się doczekać.
2007-09-30 niedziela
Czas płynie nieubłaganie. Gardło mnie boli. Dzisiaj 2 kółka na Chełmce tzn Szałe-Trojanów-Chełmce-Wolica-Lis-Piwonice-Szałe
W sumie 30km z czego ostatnie kilka w drugim zakresie. Nogi mnie trochę bolały ale reszta ok. Sprawdziłem napój na maraton czy nie zaszkodzi.
W tym tygodniu zrobiłem 140km w tym 38km w II lub III zakresie. Po kontuzji achillesa nie ma śladu, widać nie było to raczej nic poważnego tylko przemęczenie materiału. Mam nadzieję że przerwa dobrze mi zrobiła.
Pozostało 14 dni do startu więc kilka mocnych treningów się zmieści. Niestety nie wystartuję w Ptolemeuszu na 10kmw Kaliszu bo 7 dni przed maratonem to dla mnie za blisko. Wolę zrobić taki trening jak zawsze i nie eksperymentować.
A do maratonu w Poznaniu zostało 14dni
2007-09-23 niedziela
Był to dziwny tydzień. Zaczął się od świetnego treningu w poniedziałek na stadionie Calisii 200/400/400/600x6 + sauna, we wtorek spokojne rozbieganie 15km i wieczorem ból achillesa. Myślałem, że koniec z planami na Poznań. 4 dni odpoczynku, smarowania i modlenia się. W sobotę miałem biegać półmaraton w Gnieźnie niestety przepadł, ale ból ustąpił i w niedziele wyszedłem na poranny trening o 8 rano. Piękna pogoda plus relacja z Maratonu Warszawskiego dała mi dużo zapału i chęci żeby się nie poddawać i trenować spokojnie, i że uda mi się jednak pobiec dobrze w Poznaniu
Poczekamy zobaczymy
A do maratonu w Poznaniu zostało 21dni
2007-09-16 niedziela
dzisiaj spokojne długie rozbieganie ok. 35km, pogoda sprzyjająca, tempo spokojne po wczorajszych trójkach, za tydzień próba generalna przed Poznaniem - półmaraton w Gnieźnie.
2007-09-15 sobota
jak co sobotę 3x3km po 10,35 znacznie szybciej niż poprzednio - forma rośnie ????
do maratonu w Poznaniu 29dni
2007-09-02 niedziela
dzisiaj 33km o 8 rano w lesie, to też hartuje umysł i ciało
2007-09-01 sobota
3x3km szybko po śr.10,48
to nowy akcent w moim przedmaratońskim treningu, hartuje umysł i ciało :))))
2007-08-31 piątek
dzisiaj tylko 11km
sierpień kończę z 456 km na liczniku na 26 treningach, 100km w drugim zakresie, od początku roku 2940km do końca roku 122 dni :)))
2007-08-28 wtorek
ciągle boli ale biegać trzeba, dzisiaj 15km w drugim zakresie w parku - 56,46 to praktycznie jak trzeci zakres, było ostro
2007-08-25 sobota
do Pyzdr na zawody nie pojechałem, problemy ze zdrowiem, nie mogę biegać mam silne bóle brzucha zamiast treningu tylko spacer i 3 dni wypadły
2007-08-19 niedziela
jak to w niedziele długie rozbieganie - solidne 33km w tygodniu znowu 126km
2007-08-17 piątek
dwa dni po starcie 10x1km po średnio 3,16 bardzo szybko ale końcówki nie wytrzymałem i przedział był 3,12-3,24
2007-08-15 środa
Start w Kobylinie 55,32 tylko trochę szybciej niż przed rokiem. Generalnie wniosek jak przy innych biegach, w których startuję w tym roku - postępu brak :((( ale Maraton w Poznaniu najważniejszy i wtedy będzie czas na wnioski, a teraz do roboty.
2007-08-12 niedziela
trójki wyszły po 3,35/km więc średnio po 10,47 bez rewelacji
dzisiaj tylko 22km bo za 3 dni start w Kobylinie na 15km
2007-08-11 sobota
W planie 3x3
2007-08-10 piątek
Wracam po przerwie.
Przygotowania do startu w Maratonie Poznań rozpoczęte.
Po przerwie urlopowej powoli przyśpieszam.
Wczoraj 8x1km przerwy 1km średnio po 3,16
Dzisiaj 21km luźnego biegu.
2007-08-01 środa
Lipiec okazał się miesiącem odpoczynku i relaksu. Tylko 326km na 23 treningach, wczasy, wolne dni, wyjazd na koncert RS.
W sam raz żeby od sierpnia zabrać się ostro do roboty.
2007-06-28 czwartek
Na ten dzień czekałem jak na maraton. Od dzisiaj urlop i do zobaczenia za 2 tygodnie. Wrócę gruby i opalony.
2007-06-27 środa
W dzisiejszym sparingu na 1km wygrał Aron (2,51) przed Darkiem (3,00) i ja trzeci (3,02)
2007-06-24 niedziela
Wczoraj wolne a dzisiaj zawody w Chrzanie na 10km (koło Jarocina).
Przyjechało wielu dobrych zawodników z Wielkopolski.
Warunki atmosferyczne spowodowały, że część czołówki zeszła z trasy.
Ja 35,34, miejsce w generalnej - 10. W kategorii 3 miejsce.
Bieg wbrew temu co słyszałem w Bukownicy bardzo przyjemny, bez wpisowego, dużo nagród, bez medali, dowóz na prysznice autobusem, 4,5 okrążenia, trasa dobrze zmierzona, pofałdowana. Słoneczko swoje też zrobiło. Ogólnie bardzo pozytywnie.
2007-06-22 piątek
Wczoraj miałem biegać tysiące ale przełożyliśmy na dzisiaj ze względu na deszcz i wyszło bardzo szybko.
4x1km 3,07 3,07 3,09 3,12
Trzeba troszkę szybciej poganiać bo człowiek nie może biegać 36 minut na dychę całe życie.
2007-06-19 wtorek
Po poniedziałkowym odpoczynku (rozbieganie i sauna) dzisiaj mocny drugi zakres, właściwie trzeci.
8km w 29,10
w sumie z rozbieganiem 15km
2007-06-17 niedziela
Bieg w Bukownicy na 10km. Fajnie ale gorąco.
Czas 36,02
Miejsce 1 w kategorii wiekowej M20 (20-29)
Puchar za zwycięstwo w kategorii wiekowej 18-29 lat.
2007-06-07 czwartek
Boże Ciało. Dzień wolny od pracy więc trening zrobiłem rano. O 9 w parku 14km w tym 8 w drugim zakresie. Było gorąco i słonecznie więc trochę dostałem w kość. Najbliższy start 17-go czerwca w Bukownicy na 10km. Najbliższy start w maratonie w Poznaniu za 128 dni.
2007-06-05 wtorek
Trening szybkościowy na stadionie na Calisii. Bieganie na stadionie ma swój urok. Najpierw 5km w pierwszym, i 2km w drugim w parku a potem 8x400 na stadionie w tempie 1,10. Przerwy 200m marszu. Daje w kość.
W maju miałem 300km. 27 treningów biegałem raczej spokojnie i wypoczynkowo. Dwa starty na 4,4 i półmaraton w Łodzi 21,1km -8 miejsce na 300 startujących. Wyniki na stronie.
2007-06-03 niedziela
Trening się nie odbył. Powody były dwa.
2007-05-26 sobota
Weekend nad morzem w Mielnie. Rano trening po plaży 20km. Woda 16 stopnie. Powietrze 24. Słońce max.
2007-04-26 czwartek
Pierwszy trening po maratonie we Wrocławiu. Nogi już nie bolą. Wszystko ok. Pogoda piękna, chce się biegać tylko, że troszkę motywacji na razie nie ma do ciężkiego treningu, ale po udanym maratonie to chyba należy się człowiekowi trochę luzu i odpoczynku od przedmaratońskiego kieratu.
2007-04-20 piątek
Do maratonu już tylko godziny. Dzisiaj już nie biegam, jutro wyjazd do Wrocławia. Hotel koło rynku zarezerwowany. Start półmetek i meta na rynku. Wszystkie przygotowania poszły zgodnie z planem, teraz nic tylko nabiegać życiówkę.
2007-04-14 sobota
Piękny dzień na trening. Słońce i ponad 20 stopni. Do maratonu we Wrocławiu już tylko 8 dni.
Jutro maraton z Paryża na Eurosporcie a w Dębnie Mistrzostwa Polski w Maratonie -oj będzie się działo.
Od początku zimy przebiegłem już ponad 2000km.
2007-04-12 czwartek
Mocny trening tempowy. Przy okazji życiówka na 2km. Taką miałem słabą. Ale chyba będzie dobrze. Maraton za 10 dni.
2007-04-10 wtorek
15km w drugim zakresie. Deszczowo i wietrznie. Nie chciało mi się ale zrobiłem. W sumie 18km.
2007-04-09 poniedziałek
Święta a maraton za 2 tygodnie. Kto by wytrzymał taki post :)))) Dużo psów w lesie i ich głupich właścicieli. (dobermanów i kundli)
2007-04-05 czwartek
Dzisiaj 15km w drugim w 57 minut, nie jest to może coś nadzwyczajnego ale szybciej na treningu nie biegałem, a tutaj nawet specjalnie się nie wysilałem.
2007-04-01 niedziela
W tygoniu treningi wypadły z powodu przeziębienia.
Zawody na 15km w Bukówcu koło Leszna. 55,23 to życiówka chociaż bez większego postępu. Bieg traktowałem jako przetarcie przed maratonem (za 3 tygodnie) co nie znaczy że się nie starałem. 10km było dość szybko (36,44) ale potem te podbiegi....
Forma ma być za trzy tygodnie!!!
2007-03-25 niedziela
dzisiaj 34km
ok. 2:45 niezły wycisk
do maratonu 4 tygodnie
i jeszcze raz trzydziechę będzie trzeba zrobić "na święta"
pogoda już mam nadzieje się nie popsuje
2007-03-24 sobota
Dopada mnie przeziębienie ale jeszcze się bronię
Dzisiaj na treningu 2x2 a w sumie to 13km
2007-03-22 czwartek
Po wczorajszym wolnym dniu dzisiaj tysiące o 19 po ciemku na trasie rowerowej nad Prosną.
2007-03-17 sobota
Start w Poznaniu na 10km dookoła Malty. To mój pierwszy start w tym roku. Czas 36,19. Miejsce 72 na 800. Podchodzę do tego spokojnie ponieważ pogoda była fatalna a dla mnie najważniejszy jest start w Maratonie Wrocławskim 22.kwietnia i do niego się przygotowuję. Start pokazał, że nie jest źle. Ogólnie jestem zajechany mocnym treningiem, który ma dać efekt dopiero we Wrocławiu.
2007-03-15 czwartek
Mocny trening w parku. 8x1000 poniżej 3,30 wszystkie. Nic nie odpuszczam przed zawodami w Poznaniu na 10km. Zawody biorę z marszu. Maraton to priorytet.
2007-03-13 wtorek
Dzisiaj naprawdę wymagający trening - 15km w drugim zakresie w 58 minut w parku, ciepło, słonecznie bardzo bardzo przyjemnie. W najbliższą sobotę pierwsze zawody w tym roku w Poznaniu na 10km. Jedziemy całym klubem (7 zawodników). Zobaczymy kto w jakiej jest formie po zimie.
2007-03-11 niedziela
32km w lesie z samego rana. Jak zwykle na początku było ciężko, człowiek zaspany źle się czułem ale z czasem się rozkręciłem. Wiosna już chyba przyszła bo dzikie gęsi leciały.
2007-03-10 sobota
Ciężki trening tempowy 10x500m w tempie dotąd niespotykanym na moich treningach. Za tydzień zawody w Poznaniu na 10km. Jedyna dycha przed maratonem we Wrocławiu.
2007-03-08 czwartek
10x1000m wszystkie poniżej 3,30. Forma chyba przyleciała ze mną do Polski. I dobra pogoda też. Wieczorem spotkanie klubowe połączone z prezentacją strojów klubowych.
2007-03-07 środa
Witam po powrocie z gorących wakacji. Pierwszy trening w kraju - lekko 16km.
Podsumowując luty: udany miesiąc treningu, bez startów. 447km, (w zeszłym roku 147)
2007-02-20 wtorek - 2007-03-06 wtorek
Wczasy w ciepłych krajach. Relacja wkrótce.
2007-02-13 wtorek
pierwsza piętnastka w drugim zakresie w tym roku
było ciemno, zimno, padał deszcz ale poszło luźno i bez zmęczenia
widocznie było za wolno
2007-02-11 niedziela
zaszalałem
36km od 9 rano do prawie 12
jeszcze tyle na treningu nie miałem
2007-02-10 sobota
Znowu nasypało śniegu. Dzisiaj tylko 17km, baz siły biegowej (odłożona na po odwilży)
Jutro w planie 30km ale nie lubię mrozu.
Za 10 dni wyjazd na urlop, trochę odpocznę i pobiegam :)
2007-02-04 niedziela
Dzisiaj 31km po lesie
Do startu w Maratonie Wrocławskim 11 tygodni.
2007-01-31 środa
Warunki kiepskie, Mokro. Drugi zakres po ulicy na ścieżce rowerowej. 2x5km po 19 min.
Styczeń zakończony
23 treningi
pierwsze 6 dni stycznia chory (do teraz pokasłuję)
342km (170km w zeszłym roku)
w tym 40km w drugim zakresie
Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej.
2007-01-27 sobota
wolna sobota
rano 16km z Darkami w lesie
biega się ciężko, nogi dostają w kość
zrezygnowałem z siły w obawie przed kontuzją
aby do wiosny!!!
2007-01-25 czwartek
zasypało na biało, przyszła zima i nie da się normalnie biegać
dzisiaj 14km, wczoraj 16km w parku oczywiście
2007-01-23 wtorek
drugi zakres 10km
w sumie 14km
czas 39,40 zgodnie z planem
2007-01-22 poniedziałek
dzisiaj przyjemne 16km w parku a potem sauna
2007-01-21 niedziela
dzisiaj przyjemny trening w lesie
szkoda że mieszkam koło lasu a biegam w nim tylko w niedziele
wyszło mi 29km, najpierw biegłem pod prąd i spotkałem Andrzeja
z nim jedno kółko potem razem zaczeliśmy biec w drugą stronę i spotkaliśmy
Darka z Aronem
tempo mieli mocne więc ich zawróciliśmy i biegliśmy na spotkanie z Darkiem K
po ok.500m go spotkaliśmy i w pełnym składzie pobiegaliśmy sobie dwie
godzinki
interesujące były na przykład Andrzeja upodobania kulinarne
ale ja z kiełbaski przed treningiem rezygnuję
Brakuje trochę czasu na pisanie
W tym tygodniu 95km
Idzie dobrze.
2007-01-07 niedziela
Po 8 dniach przeziębienia wracam do biegania
8km w lesie
Zazdroszczę tym co zdrowi
2006-12-31 niedziela
Sylwester w Łodzi
Bez biegania
Szczęśliwego Nowego Roku
2006-12-30 sobota
Jestem przeziębiony i nie biegam
2006-12-24 niedziela
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku
WIGILIA
Dzisiaj jak w każdą niedzielę długie wybieganie. 30km. Pierwszy raz w tym roku zszedłem poniżej 71kg. Lepiej późno niż wcale. W przyszłym roku ma być poniżej 70kg już na stałe !!!
2006-12-23 sobota
Na co sobotę trening siłowy na górce koło cmentarza komunalnego.
Znowu dwa podbiegi więcej - już 14. i życiówka na ostatnim 8)
2006-12-22 piątek
Luźne przedświąteczne bieganie dzisiaj 8, wczoraj 11. Zakwasy.
2006-12-20 środa
Drugi zakres - 6km poniżej 4'/km.
2006-12-17 niedziela
Długie poranne rozbieganie 26km.
2006-12-16 sobota
Wracam do rytmu. Dzisiaj tradycyjnie już sobotni trening z podbiegami. Znowu przybyły dwa podbiegi 8)
Wczoraj 16km po 4,30 wieczorem w parku pełnym biegaczy. Szkoda, że tylko raz w roku można spotkać w kaliskim parku więcej niż dwóch biegaczy w jednym czasie.
2006-12-14 czwartek
Dzisiaj pierwszy trening po 9 dniach przerwy. O 17 zdjęcie szwów, o 18 na trening :)))))))
8km ;)
2006-12-06 środa
Trening szedł dobrze do wczoraj. Wizyta u chirurga wyłączyła mnie z biegania na jakiś czas. Trzeba było go odwiedzić. Mam nadzieje że szybko wrócę do zdrowia i do biegania oczywiście też.
2006-11-26 niedziela
Rano w lesie 20km rozbiegania z szybszymi akcentami.
2006-11-25 sobota
Trening wyjazdowy. Siła przy cmentarzu komunalnym.
2006-11-23 czwartek
Znowu jak co dzień w parku po ciemku 4 w pierwszym i 6 w drugim zakresie, tym razem już po 4,10, potem jeszcze godzinka tenisa. Mam dość.
2006-11-22 środa
12km w parku + siła
2006-11-21 wtorek
Trening w parku po pracy o 18.30. Drugi zakres 6km spokojnie po 4,15 razem tylko 10km ale nie jest zbyt przyjemnie w parku o tej porze.
2006-11-20 poniedziałek
12km rozbiegania + sauna
2006-11-19 niedziela
18km po lesie w scenerii złotej polskiej jesieni, ciepło, miło i przyjemnie
2006-11-18 sobota
Tydzień treningu zimowego mam za sobą. Bieganie po ciemku nie sprawia przyjemności i jakby czasu mniej na wszystko. Dzisiaj mocny trening siłowy na górce koło cmentarza. Oj będzie forma na wiosnę :)))))))))
2006-11-15 środa
Od pięciu dni znowu zabrałem się za codzienny trening. Od przyszłego tygodnia zaczynam wprowadzać trudniejsze treningi. Dzisiaj 14km w parku, niestety zima zmusza do biegania po ciemku co źle wpływa na psyche i szybkość biegu, Byle do wiosny !!!
2006-11-01 środa
Po maratonie zaplanowałem sobie co najmniej miesiąc luzu. Muszę odpocząć od biegania. Od lutego biegałem praktycznie codziennie!!! Miałem w sumie 20 dni bez treningu (3 wyjazdy, zwyczajowo wolny dzień przed zawodami). Po tegorocznych sukcesach (rekordy życiowe na wszystkich dystansach) plany na przyszły rok mam ambitne (dalsza progresja wyników), od ok 15 listopada ruszam z przygotowaniami wg nowego planu treningowego cel - Maraton Wrocław 20. kwietnia 2007.
2006-10-15 niedziela
Doczekałem się. Było dosyć chłodno i pochmurno więc pogoda dobra do szybkiego biegania maratonu. Na listach startowych 3300 nazwisk. Start o 11. Plan biec po 3.55, żeby w efekcie mimo osłabnięcia na końcowych kilometrach połamać 2,48.. Uczepiliśmy się kobiet (czołówka kobiet zawsze biegnie w tempie na ok. 2.40). Niestety panie po 6-7 kilometrach nam odjechały i nie było sensu się ich trzymać. 5km 19:02. Wg mnie było trochę za szybko ale za nami nie było nikogo widać. Długą ulicę Warszawską biegliśmy w grupie 5 osób. 10km - 38:35 (5km-19:33), dalej 15km - 58:10 (5km-19:35) czyli tempo było mocne i równe, dokładnie takie jak potrzeba żeby osiągać dobre wyniki. Następne 5km 19:07. Półmaraton 1:21:27 to było już znacznie szybciej niż zakładałem przed startem. Wiedziałem że albo dobiegnę w dobrym czasie albo umrę po drodze i mnie karetka zabierze. Dystans między 15 a 25km naszpikowany kibicami polecieliśmy szybko 10km - 38:14 (piąta piątka 19:07). Przed Starym Rynkiem nieświadomie pociągnąłem szybciej i został mi się tylko Darek, jednak dwóch naszych kompanów jakoś nas doszło i biegliśmy razem do 32km. Na Rynku wspaniały doping !!!. 30km- 1:55:36 (5km-19:12). No i doczekałem się na 34km dostałem skurczu chyba wszystkich organów wewnętrznych tak mocnego że nie mogłem oddychać. Świadomość że do mety TYLKO 8km nie pomagała. Siódma piątka nie była jeszcze zła 20:18. Jednak końcówka była bardzo ciężka i skończyło się jednak bardzo szczęśliwie bo z czasem 2:46:22. Rok temu podczas debiutu było 2:58:46. Wynik poprawiony o 12:24! Za rok łamiemy 2:40:00 :)))
Z Kalisza było 18-u zawodników, którzy meldowali się na mecie w takiej kolejności:
Aron Przybył(02:39;07),
Dariusz Kochanek(02:42;19),
Krzysztof Górny(02:46;20),
Piotr Miklas(02:54;20),
Daniel Olszyna(03:05;01),
Andrzej Jabłoński(03:13;34),
Marek Frontczak(03:35;57),
Herbert Glaus(03:37;34),
Łukasz Jakubczak(03:37;55),
Mariusz Kurzajczyk(3:43:46)
Karolina Rakieć 03:43;47,
Tomasz Jałowica(03:44;44),
Cezary Kujawiński(03:45;31),
Andrzej Frątczak(03:50;04),
Robert Rzepecki(03:58;13),
Zbigniew Kaczmarkiewicz(04:07;22),
Mirosław Antczak(04:13;39),
Krzysztof Dziedzic(04:23;13),
Piotr Maciejewski(04:45;14),
Andrzej Wolniak(05:06;48).
2006-10-14 sobota
Wolne, wyjazd do Poznania, załatwienie formalności, odebrałem numer 688, kupiłem książkę J.Skarżyńskiego od samego autora z dedykacją połamania 2,48 od niego i Andrzeja Krzyścina (dwukrotnego zwycięzcy Maratonu Poznańskiego) zobaczymy...
2006-10-13 piątek
Wolne, zbieram siły.
2006-10-12 czwartek
Ostatni trening - spokojne 11km w towarzystwie naszych supermaratończyków Darka i Andrzeja. Darek już po swoim najważniejszym biegu w Seulu nie traci motywacji do dalszego treningu a Andrzej dopiero szykuje się do kaliskiej setki i będzie się zaliczał do faworytów. Przy ich treningach po około 200km tygodniowo ja to jestem mały jogger. Ciekawe kiedy uda mi się z nimi gdzieś wygrać????? Trzeba trenować. Forma przed maratonem dobra, waga spada, samopoczucie dobre, stres na razie niewielki. :)
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 3 DNI ############
2006-10-11 środa
Ostatni mocny trening 5km lekko i 10km mocno w 39 minut ( przybliżone tempo maratonu)
2006-10-09 poniedziałek
12km po parku i sauna. Trzymam dietę : )
2006-10-08 niedziela
typowy trening na 7 dni przed maratonem 10x1km/1km razem 24km wyszły. W tempie 3,38. Zaczynam dietę białkową.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 7 DNI ############
2006-10-07 sobota
20km spokojnego biegu, pierwsze 5km bardzo ciężko potem już było coraz lepiej.
2006-10-06 piątek
Dzisiaj troszkę szybszego biegania, forma jakby gdzieś się zagubiła, za to jest katar i itp.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 9 DNI ############
2006-10-04 środa
Dzisiejszy trening to luźne 14km i dużo gimnastyki. Poza bieganiem to pierwsza lekcja języka włoskiego :)
Zaktualizowałem też inne działy strony. Są nowe zdjęcia itp.
2006-10-03 wtorek
Wczoraj było rozbieganie 14km i sauna, dzisiaj wolne ponieważ:
1. "zakwasy" po biegu utrudniają sprawne poruszanie się
2. lekkie przeziębienie
lepiej odpocząć bo:
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 12 DNI ############
2006-10-01 niedziela
Start w biegu Ptolemeusza w Kaliszu na 10km, 35,12 miejsce 14 na 109, trasa trudna 1/2 pod górkę, padał deszcz, na bruku było ślisko, trzeba było zwalniać, były ostre zakręty ale ogólnie super, nie ma to jak u siebie pobiegać. Udany start przed maratonem do którego :
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 2 TYGODNIE ############
2006-09-28 czwartek
Przegrzanie koniunktury, dzień wolnego na regeneracje. W niedziele Ptolemeusz ulicami Kalisza - 10km a....
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 17 DNI ############
2006-09-27 środa
Dzisiaj w sumie 23km, we wrześniu razem 501km rekord!
2006-09-26 wtorek
Dzisiaj przebiegłem 25km. Główny punkt dnia 10km w 38,50 z czego ostatni w 3,20.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 19 DNI ############
2006-09-25 poniedziałek
Bardzo mocny i ciężki trening na Calisii na przemiennie biegane odcinki 200m i 400m przerwy w truchcie 10 serii razem 17km
Trzeba orać żeby zbierać plony.
2006-09-24 niedziela
32km od 8,30 rano, piękna pogoda, ani jednej chmurki wprost cudownie, trening na czczo, na wadze mnie coraz mniej, potem potem relaks na słoneczku. Naprawdę udany dzień.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 21 DNI ############
2006-09-21 czwartek
i znowu zapierd...
10x1km po średnio 3,24
tak szybko jeszcze nie biegałem
ósmy nawet w 3,17
razem dzisiaj 24km pełne 2 godziny na treningu
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 24 DNI ############
2006-09-20 środa
luzik, maraton coraz bliżej 8km + 10x100m
2006-09-19 wtorek
5km wolno 15km szybko nawet powiedziałbym bardzo szybko tak szybko że jeszcze pół roku temu myślałem że to niemożliwe żebym tak szybko biegał 15km na treningu (58minut)
2006-09-18 poniedziałek
4km + 2km siła + 9km + sauna
trening kompletny
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 27 DNI ############
2006-09-17 niedziela
Tradycyjne 30km po lesie. Rekordowy tydzień 134km !!
Andrzej biegał dzisiaj 50km !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2006-09-16 sobota
Nowy trening interwałowy, w sumie chyba 14km. Daje kopa!!!
2006-09-14 czwartek
Tradycyjnie mocny trening 10x1km przerwa 1km razem 22km
2006-09-13 środa
20km po lesie.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 32 DNI ############
2006-09-12 wtorek
15km w drugim zakresie w 58,15, razem 18km
2006-09-11 poniedziałek
Praca, trening 14km siła 2km sauna fucha jako hydraulik u takiej jednej i spać, a...
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 34 DNI ############
2006-09-10 niedziela
Po sobotnich balach 26 km o 13 po lesie
Najmocniejszy tydzień 130km. We Wrześniu żadnych startów - tylko trening do maratonu.
2006-09-07 czwartek
Tradycyjnie mocny trening 10x1km przerwa 1km razem 23km
2006-09-06 środa
22km po lesie, czułem się dosyć dobrze, wieczorem jednak nogi trochę bolą, na weekend zapowiada się kolejne wesele i mogę mieć kłopoty treningowe, ale jednak nie tracę nadziei na niedzielną trzydziestkę.
Wrzesień jak na razie zapowiada się jako rekordowy pod względem przebiegniętych kilometrów.
Na stronie umieściłem wyniki z biegów w Kobylinie i Parzęczewie w których brałem udział.
2006-09-05 wtorek
Bardzo szybkie 15km w 58,39 i do tego jeszcze 6km na rozgrzewkę.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 40 DNI ############
2006-09-04 poniedziałek
Dzisiaj po weekendowym weselu i poprawinach czułem się troszkę cięższy. Jednak trening to trening i nie ma litości w żadnym przypadku. 14km po 4,15, 2km skipów i podbiegów i na koniec sauna.
2006-09-03 niedziela
Męczące 20km.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 42 DNI ############ 6 tygodni
2006-09-02 sobota
Na szybko 6 km po 4,30 i 3x2km 7,17 7,16 7,19. Ciepły dzień, dużo grzybiarzy w lesie.
2006-09-01 piątek
I PO WAKACJACH............
Nowy miesiąc zacząłem z zapałem. Dzisiaj 15km. We wrześniu ma być około 500km. Bez startów, tylko trening.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 44 DNI ############
2006-08-31 czwartek
Pierwszy mocny trening po starcie w półmaratonie. 10x1/1 razem z rozgrzewką wyszło 23km. Tysiące w 3,29 3,29 3,31 3,29 3,28 3,30 3,29 3,30 3,35 3,32.
Koniec miesiąca. W sierpniu w sumie przebiegłem 422km na 28 treningach. Dwa udane starty na 15 i 21 km.
OWB1 - 320km
OWB2 - 61km
SIŁA - 5km
STARTY - 36km
2006-08-27 niedziela
Start bardzo udany. Parzęczew to mała miejscowość pod Łodzią. Dużo startujących, bardzo dobra organizacja, trasa prosta i płaska, oznaczony każdy kilometr, dla każdego piękny medal, szatnie, natryski, przechowalnia, makaron na mecie, na trasie dużo punktów odżywczych, super impreza towarzyska (bez nagród i kategorii wiekowych)
Nowa życiówka 1,19,28 miejsce 6. niestety od 3km biegłem sam i ciężko było utrzymać mocne tempo. średnio po 3,46 kilometr,
Międzyczasy 5km - 18,20 10km - 37,00 15km - 56,00 20km - 1,15,17
Udany sprawdzian przed startem w maratonie a .....
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 49 DNI ############
czyli 7 tygodni
2006-08-25 piątek
Tylko 12km luźno, w niedziele start w półmaratonie (21,1km)
2006-08-24 czwartek
5x1000 + rozgrzewka 3,17-3,27
2006-08-23 środa
18km w dobrym tempie (4,10-4,15)
2006-08-21 poniedziałek
14km + 2km siła +sauna
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 55 DNI ############
2006-08-20 niedziela
Trening wieczorkiem po powrocie z Poznania 25km w nowych butach, trochę obcierają :( mam nadzieje że się ułożą
2006-08-19 sobota
10km rano, wyjazd do Poznania na Ligę Światową.
2006-08-18 piątek
14km
2006-08-17 czwartek
Lekki trening 10km w tym 3x1000 (nieoczekiwane ocieplenie)
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 59 DNI ############
2006-08-16 środa
Rozbieganie po starcie - 24km
2006-08-15 wtorek
Start w Kobylinie 15km (75km od Kalisza)
Start bardzo fajny chociaż pechowy, dwa razy stawałem żeby zawiązać sznurowadło) kosztowało mnie to dużo czasu, nerwów i nie udało mi się pobiec tak jak planowałem, wystartowało ok. 170 osób, byłem 27. czas 55,44, wychodzi po 3,43 czyli przyzwoicie.
Następny start za dwa tygodnie w półmaratonie (21km)
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 61 DNI ############
2006-08-14 poniedziałek
Dzień wolny od pracy (wyjątkowo). Jutro też wolne, bo jest święto, więc dłuuugi weekend. Dzisiaj już biegam, a jutro może pojadę do Kobylina na 15km, jeszcze nigdy nie biegałem piętnastki. Trzeba by jakiś dobry czas nabiegać bo rzadko jest okazja biegać 15km.
W dziale CIEKAWOSTKI wyniki moich badań krwi.
Dzisiaj 16km po 4,30.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 62 DNI ############
2006-08-13 niedziela
Odpoczynku ciąg dalszy, ale jest już lepiej.
2006-08-12 sobota
Miał być start w Miliczu ale nie ma, treningu też nie ma, ząb mnie boli i nie da rady, trzeba odpocząć.
2006-08-11 piątek
Po wczorajszym treningu bolą mnie nogi i specjalnie nawet nie chce mi się biegać, 14km.
2006-08-10 czwartek
Bardzo mocny trening. Tysiące w parku x 10. Średnio wyszły po 3,29, w sumie 16km. Na koniec ostra kolka, więc ledwo skończyłem.
2006-08-09 środa
20km po 4,30 bez historii, Słonko wreszcie zaświeciło!
2006-08-08 wtorek
Straszna ulewa, mocny trening, 5km na rozgrzewkę i 12km w szybkim tempie po 4 minuty (48,08) wydłużam bieg ciągły stopniowo od 8 poprzez 10, 12 do 15km staram się utrzymywać tempo minimum 4min na km. W dzisiejszych warunkach to i tak strasznie szybko, ponieważ większość trasy w lesie to były kałuże, woda sięgała cały czas do kostek, buty nasiąknięte ważyły więcej, mokra koszulka, dużo błota itd Nie było łatwo ale było fajnie. Nogi bolą, więc jutro trochę luźniej. Podczas treningu myślałem sobie : PO CO?? Maraton jednak wymaga poświęceń.
############## DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 68 DNI ############
2006-08-07 poniedziałek
12km + sia na stadionie skipy i podbiegi a potem sauna
2006-08-06 niedziela
A jednak się udało. 12km w Piotrkowie (pod) po lesie przed poprawinami :))))
2006-08-05 sobota
10km i siła - podbiegi 10x100. Dzisiaj wesele Benia i Asi więc forma drastycznie spadnie. Ale co tam, przecież to mój psycholog :)
2006-08-04 piątek
14km straszna ulewa
2006-08-03 czwartek
Pobiegałem sobie dzisiaj mocny drugi zakres po luźniejszej środzie. 6km na rozgrzewkę i 10km w 38,53. Praktycznie bez większego wysiłku, z finiszem, z km na km coraz szybciej.
########### DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 73 DNI ############
2006-08-02 środa
Czułem się bardzo słabo (albo mi się nie chciało) więc pobiegałem tylko 11km
2006-08-01 wtorek
Straszna ulewa spowodowała że bieganie po lesie przypominało bieg brzegiem morza po kostki w wodzie, po 2km już nie omijałem kałuż, bo to była jedna wielka kałuża, a po 4 km postanowiłem dać sobie spokój i wybiec z lasu na ulicę gdzie pobiegałem 6x1km na przerwach 1,5min po 3,40
2006-07-31 poniedziałek
Dzisiaj tradycyjnie sauna a przed tym 10km
Ostatni dzień lipca, czas na podliczenie
Liczba treningów: 28
Przebiegnięte kilometry: 442km
Zdecydowanie najwięcej w moim życiu w ciągu jednego miesiąca !!!!!!!!!!!!!!!!!
UWAGA ZACZYNAM ODLICZANIE : DO MARATONU POZNAŃSKIEGO 76 DNI 11TYGODNI !!!!!!!!!!
2006-07-30 niedziela
Tradycyjnie 30km :))))))))))
O 8 rano.
Zmieniłem plan treningowy na stronie gdyż przez cały ro znacznie ewoluował w stronę bardziej wymagającą i męczącą. Ponadto zmianie uległy moje plany startowe przed maratonem, niestety z przyczyn obiektywnych nie mogę jechać do Piły więc pobiegnę w półmaratonie Puchatka w Parzęczewie, jak wyjdzie dobrze to starczy, jak wyjdzie słabo to pobiegnę jeszcze w Gnieźnie w Biegu Lechitów poza tym Ptolemeusz w Kaliszu i Maraton Poznań oczywiście !!!!
Umieściłem wyniki z Bukownicy 2006 (życiówka)
2006-07-29 sobota
W sobotę staram się robić siłę biegową i tym razem mi wyszło!! Trening w upale o 14, 2km siły, razem 10km biegania
2006-07-28 piątek
Rano byłem oddać krew do badania, wyniki w poniedziałek, aż się boję co wykażą.
Trening popołudniu 17km
2006-07-27 czwartek
Dzisiaj 7x1000 w czasie 3,30-3,40 i trochę wolniejszego biegania razem 16km
2006-07-26 środa
Dłuższe rozbieganie - 20km
2006-07-25 wtorek
5km na rozgrzewkę i 10km w 39,40 upał duży ale specjalnie się nie zmęczyłem :)
2006-07-24 poniedziałek
Jak to w poniedziałek 10km i sauna
2006-07-23 niedziela
Od 8 rano 30km po lesie ale i tak nie udało się uciec przed upałem, mimo że dużo piłem po drodze (butelki w lesie mam ukryte w każdych krzakach :) to i tak się mocno odwodniłem co pokazała moja waga (chyba najmniej w tym roku)
2006-07-22 sobota
5km na rozgrzewkę i 6x1000 po 2,27 przerwy 1km razem 17km, gorąco i duszno, miało być więcej
2006-07-21 piątek
11km dzień wypoczynkowy
2006-07-20 czwartek
16km po 4,30
2006-07-19 środa
5km na rozgrzewkę i 10km w drugim zakresie po 4,00 czas 40,00,13. Było ciepło ale nie aż tak żeby się opieprzać na treningu.
SAM!!!! Darek się wykręcił od biegania ze mną !!!!!! #%$@?$^?% $#*&$# !!!!
2006-07-18 wtorek
Dzisiaj miałem biegać drugi ale przełożyłem na jutro, żeby biegać razem z Darkiem K., bo we dwóch zawsze raźniej i szybciej :)
Pobiegałem sobie po pracy 14km w lesie z Darkiem C. i wyszedł prawie drugi o było po 4,15, ale to głównie moja zasługa. Darek szykuje się do Pucka na maraton 29.07 trasa tam trudna i start o 14!!!!
2006-07-17 poniedziałek
Dzisiaj tylko szybkie 11km i do sauny, sauna latem też dobra !!!!
2006-07-16 niedziela
22km rano ciężko wstać!
2006-07-15 sobota
10km na rozgrzewkę potem siła siła siła
2006-07-14 piątek
Jakiś taki jestem połamany i obolały, w związku z tym tylko 11km
2006-07-13 czwartek
Dzisiaj jak w każdy czwartek tysiące 5x1000/1000 (2,20-2,28) i jeszcze 4km na rozgrzewkę, razem 14km temperatura 32 stopnie
2006-07-12 środa
22km, gorąco.
2006-07-11 wtorek
Bardzo gorąco, dzisiaj 8km w drugim zakresie po 4 minuty, do tego 7km na rozgrzewkę. Koniec obijania się!!
2006-07-10 poniedziałek
Luźno 8km i sauna (na dworze też sauna)
2006-07-09 niedziela
30km o 9 rano, 30 stopni, nic dodać nic ująć.
BRAWO WŁOSI, "fafankulo" Zidane !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2006-07-08 sobota
Bieg na 5km w Kaliszu po trasie bursztynowej, znowu 4 miejsce, czas 17,38 ok, na luzie.
2006-07-05 środa
20km rano, ach jak przyjemnie, jaki spokój, super się biega po lesie.
2006-07-04 wtorek
Wracamy do normalnych treningów.
Dzisiaj 15km w tym 7 w drugim po 4 minuty.
2006-07-03 poniedziałek
Witam po krótkim urlopie, było fajnie, było morze, były góry i był macdonalds :)))
Podsumowanie minionego miesiąca:
23 treningi - wyjazd na MŚ oraz wczasy - dlatego tak mało, poprawię się w lipcu :)
280km to i tak więcej niż w zeszłym roku :))
Dwa starty na 10km i dwa razy poprawiona życiówka czyli trening daje efekty. Połamałem pewne granice psychologiczne i chociaż takiej progresji nie da się utrzymać, to jest to motywacja do ciężkiego treningu !!
Wypoczęty mogę się brać za trening i szykować do maratonu !!!!!!!!!!!!!
Brawo Darek za bieg świętojański !!!!!! Zaskoczyłeś mnie na maxa, mam nadzieję, że setki nie polecisz. :)))
2006-06-20 wtorek
Co by nie powiedzieć o grze naszych piłkarzy to sama obecność na meczu MŚ i odśpiewanie hymnu razem z 35 tysiącami rodaków to przeżycie wyjątkowe i chociaż nasi piłkarze do światowej elity nie należą to kibice naszej reprezentacji na pewno tak.
2006-06-18 niedziela
Start w Bukownicy. Nowy super rewelacyjny rekord życiowy. 34,51 poprawa o minutę i sekundę. Pogoda dopisała, trasa była płaska, ja po raz pierwszy nie dałem się ponieść emocjom na starcie, chociaż pierwszy kilometr był w 3,15. Upatrzyłem sobie zawodnika, który dwa tygodnie wcześniej nabiegał w Krotoszynie 35 minut i się go trzymałem. I plan się powiódł, wreszcie czas na miarę oczekiwań. Po drodze życiówka na 5km, 17,21, drugie 5km w 17,30. Równe tempo to podstawa. Na dodatek biegałem z lekkim przeziębieniem. Jutro jadę do Hanoveru na mecz więc odpoczywam od biegania. A potem na wczasy!!!! Zasłużyłem poprawiłem się na 10km tej wiosny o 2 minuty i 10 sekund. A od lipca szykuję się do maratonu.
2006-06-16 piątek
Zaczęły się upały. Upały + MŚ + 10h w pracy = nie ma kiedy biegać.
2006-06-15 czwartek
Boże Ciało, więc dzień wolny, Polacy wczoraj dostali od niemców baty wiec nastrój mam podły. Trening od rana, było strasznie gorąco. Przed niedzielnym startem tysiące po 3,22-3,25. Mam nadzieję, że w niedziele będzie chłodniej. Szkoda, że na meczu z Kostaryką nie będzie już emocji i czeka mnie wycieczka na mecz towarzyski, ale zawsze to Mistrzostwa Świata !!!
2006-06-13 wtorek
Po piątkowej klęsce polskich piłkarzy nawet mi się pisać nie chce. biegam biegam, w niedziele bieg na 10km w Bukownicy, zazwyczaj jest jak na patelni, w tym roku też się tak zanosi. Dzisiaj 2x3km po 10.30 i 10,50. Jutro gramy z Niemcami, wierzę ale pewnie przegramy po pięknej walce. A ja mam bilet na Polska-Kostaryka, mecz o NIC.
2006-06-08 czwartek
Po 3 dniach luźnych treningów dzisiaj mocniejszy: 3x2km 7,01 6,53 7,05. W niedziele 18. czerwca start na 10km w Bukownicy a potem trochę odpoczynku i wczasy. Od lipca zacznie się ciężki trening do maratonu. Od jutra MŚ więc będzie mniej czasu na treningi. Do tego w sobotę wesele kuzyna, halo a kto gra w sobotę ?? Anglia-Paragwaj, Argentyna-WKS
POLSKA BIAŁO-CZERWONI !!!!!
Do maratonu w Poznaniu zostało 129 dni !!!!!
2006-06-04 niedziela
Dzisiaj biegałem w Krotoszynie w 26. Biegu Krotosa na dystansie 10km. Trasa była trudna, kręta i nierówna, pełno kałuż, było na dodatek zimno i wiał bardzo silny wiatr. W takich warunkach trudno o dobry wynik. Wystartowało 104 biegaczy w tym 2 Kenijczyków i kilku ruskich. Zająłem 23 miejsce z czasem >> 35,52 << co jest moim nowym rekordem życiowym, o 17 sekund szybciej niż 30. kwietnia w Gnieźnie, średni czas kilometra 3,35. Za dwa tygodnie start w Bukownicy, gdzie trasa jest prosta i równa i łatwiej nabiegać dobry czas.
2006-06-01 czwartek
Dzisiaj dzień dziecka, ale taryfy ulgowej nie było. Po normalnej rozgrzewce (5km) tempo 3x1000m w czasie dla mnie jak dotąd nie osiągalnym na treningach w lesie: 3,10 3,13 3,09, wcześniej po prostu chyba się bałem zmęczenia, albo forma była nie taka. Na szczęście jakaś bariera pękła i teraz pewnie będę częściej tak szybko biegał, a może jeszcze szybciej.
2006-05-31 środa
Koniec miesiąca. Dzisiaj tylko luźno 9km, zawsze staram się przeplatać treningi mocne ze słabszymi.
W maju przebiegłem na 28 treningach 394km co jest moim rekordem jak dotychczas. Pewnie w czerwcu będzie jeszcze więcej.
2006-05-30 wtorek
Kolejny mocny trening, odcinki 2km po 7 minut, walczyłem żeby było poniżej 7 ale się nie dało, może następnym razem.
Od 14 dni ćwiczę mięśnie brzucha wg specjalnego treningu, który się nazywa areobiczna szóstka Weidera. Trening bardzo wymagający i bardzo wyczerpujący, aby ukończyć cały cykl trzeba być naprawdę wyjątkowo twardym zdyscyplinowanym i zawziętym człowiekiem. Zestaw ćwiczeń na stronie http://www.sfd.pl/temat144665/. Z forum na stronie biegajznami.pl toczy się dyskusja na ten temat i widać, że mało komu starcza samozaparcia aby ten trening ciągnąć bez przerwy przez 42dni. Ja już jestem w 1/3 i mam nadzieje dokończyć. Efekty podobno są znakomite. !!!!!!!!!!!!!!!!!!
2006-05-28 niedziela
dzisiaj w planie miałem około 20km, ale o mimo fatalnej pogody, na przemian słońce i deszcz, pobiegłem sobie w sumie 28km i czułem się przy tym znakomicie.
2006-05-27 sobota
W trosce o szybkość, która chyba z wiekiem trochę zanika biegałem dzisiaj odcinki 500m po 1,28-1,31 co wydawało mi się wcześniej bardzo szybko i jak dla mnie chyba tak było bo nie czułem się po tym najlepiej.
2006-05-25 czwartek
Szybkie bieganie 5x1km 3,19 3,21 3,20 3,23 3,21 przerwy 1km w truchcie - 5 minut. Po takich treningach człowiek wie że żyje!!
2006-05-23 wtorek
wczoraj rozbieganie (16km) i sauna, a dzisiaj ... dzisiaj 6km rozgrzewki a potem 3x3km po 10,50 oj było co biegać.
2006-05-21 niedziela
Poranny trening w deszczu o 9 rano, wyszło 21km, nogi mnie bardzo bolały po wczorajszym treningu, to chyba dobrze jak nogi bolą, znaczy, że trening daje efekty. Dzisiaj odbył się maraton w Toruniu. Wyniki.
2006-05-20 sobota
Bardzo się ociągałem z rozpoczęciem treningu. Po prostu w sobotę człowiek jest już zmęczony po całym tygodniu pracy, szczególnie jak się pracuje również w sobotę. A trening był intensywny, bo po 5km rozgrzewki tempo 10x500m przerwy 500m w truchcie w czasie 1,33-1,38.
2006-05-18 czwartek
Troszkę zmieniłem szatę graficzną. Mam nadzieje, że na lepsze, będzie łatwiej i przyjemniej. Nowe zdjęcia z półmaratonu w Łodzi.
Pierwszy mocny trening po zawodach w Łodzi. 2x5km w drugim po 3,45 na kilometr. Samopoczucie bardzo dobre. Z rozgrzewką wyszło 15km.
2006-05-17 środa
Wczoraj i dzisiaj tylko rozbieganie w pierwszym zakresie. Wczoraj 16km, a dzisiaj 17 plus trochę siły biegowej.
2006-05-14niedziela
Półmaraton w Łodzi. Wynik: 1,20,06 to o 5,49 lepiej od rekordu życiowego !!!!! Międzyczasy: 5km-18,22 10km-37,16 15km-56,31 20km-1,16,08 Miejsce 14 na 255 zawodników którzy ukończyli !!!!!! Dla mnie rewelacja chociaż te 6 sekund nie daje mi spać. Taki czas na połówkę daje możliwość biegania 2,49 w maratonie, a to by już było coś.
Start był o 9 rano, razem dla maratonu, półmaratonu i ćwierć maratonu, razem startowało ok. 700 osób, trasa biegła po ulicach centrum Łodzi, pogoda dopisała, było chłodno i pochmurno, troszkę deszczu troszkę słoneczka. Bieg bardzo fajny, dali fajny medal i koszulkę, po biegu masaż, jedzonko, było super, na pewno przyjadę za rok. Walczyć o pudło oczywiście :)))
Dziękuję moim przyjaciołom, którzy dopingowali mnie na trasie, przygarnęli na noc i nakarmili !!!!!!
2006-05-12piątek
Dzisiaj wolne, tylko sauna regenerująco-relaksująca. Pierwszy od 45 dni dzień bez biegania. To moja najdłuższa seria. A co gorsza ;) jutro też zaplanowałem dzień wolny od biegania. Trzeba dać odpocząć nóżkom, żeby w niedziele szybko się kręciły po Piotrkowskiej i Alejach Politechniki. :))
2006-05-11czwartek
11km w spokojnym tempie, odpoczywam.
2006-05-10środa
Ostatni mocny trening przed startem w Łodzi. 2x5km w drugim planowałem w tempie zawodów wiec po ok. 3,50 i tak też wyszło 19,10 i 19,06. Teraz trochę luzu,,,,,
2006-05-07niedziela
Piękny poranek. O 9.00 nietypowy jak na niedziele trening, szczególnie, że po zawodach, ale trudno. Za tydzień ważny start więc nie ma co się opieprzać 10x1000 przerwy 1km po 4,30, tysiące średnio po 3,35. W tym tygodniu wyszło 100km.
2006-05-06sobota
Piękny majowy słoneczny gorący dzień. W Krakowie dzisiaj maraton McDonalda (!!!!) (promocja zdrowego trybu życia??), a my w Kaliszu biegaliśmy na Majkowie 5GP Kalisza przełaje na ok.4,8km. Piąte miejsce, czas 17,29. Wystartował nas sam Prezydent ... miasta.
ps. Darek nie przyzwyczajaj się !!!!
2006-05-04czwartek
Dzisiaj trening główny 5x1000 po 3,22-3,28 przerwy w truchcie 1km, z rozgrzewką wyszło 15km. W sobotę bieg w Kaliszu na 5km w ramach GP Kalisza. Trzeba się oszczędzać bo za tydzień 21,1km w Łodzi !!!!!!!!!
2006-05-03środa
Korzystając z dnia wolnego od pracy - długie poranne rozbieganie - 25km. Bardzo przyjemnie.
2006-05-01poniedziałek
Czas na podsumowanie kwietnia. Miesiąc bardzo dla mnie udany !!! 30 dni, 30 treningów, 373km 3 starty, 3 rekordy życiowe: 5km 17,43 i 10km 36,09
Plan na maj: jeden start, półmaraton: 21,1km w Łodzi pobiec 1,20 - 1,22 godz. i nadal ciężko trenować.
2006-04-30niedziela
Biegałem w Gnieźnie i nabiegałem super wynik jak na moje możliwości 36,09 życiówke pobiłem o minutę!!!!!
2006-04-27czwartek
Dzisiaj się nabiegałem. Główny akcent treningowy to 5x1km po około 3.20. Razem wyszło 14km. Do niedzieli odpoczywam tzn. lekkie treningi.
W niedziele start w Gnieźnie na 10km
Cel: rekord życiowy (było by SUPER), a złamać 38minut koniecznie !!!
2006-04-25wtorek
Dwa razy 4km w drugim po 15.30. Bardzo miło i przyjemnie.
2006-04-24poniedziałek
Dzisiaj dodałem wyniki z tegorocznych moich startów. Zauważyłem też, że w półmaratonie mam lepszą życiówke niż sądziłem. Czas zmierzony mi na maratonie w Poznaniu na 21,1km to 1,23,13 wg mnie miałem więcej ale nie będę się spierał.
Na stronie zamieściłem też wyniki maratonów w Dębnie (9.04) i we Wrocławiu (23.04). Wrocław w tym roku wypadł bledziutko pod względem czasów, w Dębnie więcej zawodników uzyskało lepsze czasy.
Analizowałem też swoje międzyczasy w maratonie w Poznaniu. I tak: cały maraton przebiegłem z prędkością 4,14 na km. Do 30km biegłem średnio z prędkością 4,08 (2,04,04 na 30km) a ostatnie 12km zwolniłem do średnio 4,29 na km. To osłabnięcie wynikało z braku odpowiedniego przygotowania (choroba, kontuzja, mało kilometrów). Jeżeli utrzymałbym prędkość 4,08 na km to czas wyniósłby 2,54,50, znacznie lepiej niż marzyłem. W tym roku celem moim jest złamać 2,50 w maratonie w Poznaniu.
2006-04-23niedziela
Dzisiaj rozbieganie 25km, najwięcej w tym roku ( jak narazie ) :)))
2006-04-22sobota
Bieg na 5km w Cekowie. Czas 17,42 - nowy rekord życiowy na 5km !! miejsce 12. To było chyba wszystko na co mnie było dzisiaj stać. Ważne że jest postęp, za tydzień pierwsza dycha w tym roku w Gnieźnie i życiówka też mi się marzy. Jak będzie to będzie super. Zobaczymy.
2006-04-20czwartek
tysiące po 3,23 razy 5, przerwa 5. lubię lubię lubię.
2006-04-18wtorek
dzisiaj 3x2km po 7,14 7,14 7,21 czasy dosyć dobre ale już w sobote bieg w Cekowie, trzeba być w formie :))
18. dzień miesiąca i osiemnasty trening, dawno nie miałem takiej serii, przecież nie jestem zawodowcem, tak trzymać.
2006-04-17poniedziałek
20km w tempie po 4,30 z lasu do parku. Nikt mnie nie oblał, za to sam wpadłem na łąkach do wody :) wiedziałem, że tak będzie.
2006-04-16niedziela (Wielkanoc)
Trening o 8 rano przed śniadaniem. Miałem iść na 8 do kościoła ale nie było mszy. Tak to jest jak się do kościoła nie chodzi. Dawno tak wcześnie nie biegałem. A tu niespodzianka, w lesie jeszcze czterech innych biegaczy spotkałem. Ciekawe czy wszyscy chcieli iść na 8 do kościoła??
2006-04-14piątek
Dzisiejszy trening to było 5x1000 w czasie 3,30-3,39 bez przemęczania drugi zakres a nie tempo. A kolega Darek z którym się zabierałem 3 razy po drodze zrobił 10 w drugim 37,40 :) bez komentarza.............
2006-04-13czwartek
Przyjemny trening w lesie 14km. Ustaliłem wreszcie skład koktajlu który pozwala spokojnie pić drożdże. Okazało się że najlepiej złe zwalczać jeszcze gorszym. Ząbek czosnku załatwił sprawę. :)))
2006-04-12środa
Normalny trening zgodnie z planem. Poszukiwałem dzisiaj w aptekach pewnej cudownej witaminy ale starsze aptekarki mówiły że to prehistoria i już tego nie ma, a młode mówiły że pewnie w jakiejś gazecie zobaczyłem i one tego jeszcze nie mają, ale jak się reklamują to na pewno będzie lada dzień. :)))) Szkoda bo rosyjscy naukowcy bardzo sobie chwalą a amerykańscy wątpią (pewnie dlatego że nie lubią się z ruskimi). A czego szukałem nie zdradzę hehe tajemnica! :))
2006-04-11 wtorek
Dzisiaj drugi zakres 2x3km to się czuje że się biega, wreszcie. Nie ma to jak polatać w drugim po lesie. Jak na razie pierwszy miesiąc w tym roku kiedy udaje mi się realizować plan.
2006-04-10niedziela
Jak co niedziele poranny trening 20km. Pogoda przepiękna. Pierwszy raz w tym roku w krótkich spodenkach na treningu! Małe kłopoty ze wstawaniem ;) kto wymyślił żeby niedziela była po sobocie?!?!?
2006-04-05środa
Nie jest za ciekawie, kolana mocno mnie bolą, gardło również, jak się rozłożę to się chyba załamie. Na trening nie chciało mi się iść ale się zmusiłem. Wczoraj byłem na masażu, troche pomogło. Dietę wzbogaciłem o super wartościowe drożdże piwne, które są najbogatszym źródłem żelaza organicznego, i zawierają UWAGA: 17 witamin, 16 aminokwasów, 14 minerałów. !!!!!!!!!! OCHYDA!!!
2006-04-02niedziela
Szybkie 15km Chełmce Wolica w 1,07. Razem 21km. Nogi bolą, chyba pójdę na masaż.
2006-04-01sobota
Brałem udział w 4. Grand Prix Kalisza. Rozpoczęcie sezonu bez rewelacji, długa była zima, ale wynik to o dziwo mój rekord życiowy więc z optymizmem patrzę w przyszłość.
2006-03-31piątek
Dzisiaj przyjemny trening wreszcie w suchym w miarę lesie. 9+10x100. Jutro luźne zawody.
Marzec minął całkiem dobrze. 24 treningi i 265km. Miało być lepiej ale pogoda, ale wyjazd na narty ale ból kolana... ale jest lepiej niż w zeszłym roku :)
2006-03-30 czwartek
Trening w lesie, śniegi puściły, woda opada, na moje nieszczęście spotkałem Darka C. no i szybciej byłem w domu niż planowałem chociaż założoną ilość km przebiegłem :)) Niestety noga boli, a w sobotę GP Kalisza zobaczymy czy dam rade przebiec. Jutro ostatni więc będą podsumowania :)
2006-03-25sobota
Dzisiaj znowu po ulicy bo w lesie nie da się biegać bo śnieg topnieje, pełno lodu wody i błota. 11+4 w drugim po 3,45, czuć wiosne w powietrzu :)))))))))))))
2006-03-24piątek
Wiosny na razie nie wydać, ale dzisiaj ostatni zimowy trening (po ciemku), na pożegnanie zimy 8km, w sobotę trening o 14 a w niedziele już czas letni i będzie można biegać dłużej za dnia.
2006-03-21wtorek
Dzisiaj fajny trening, 4 w drugim po ulicy po 3,50. Razem 15km. To na razie wolno, ale wiosna idzie !!!!
2006-03-19niedziela
Moje zaległości treningowe są spore, przeziębienia, kontuzja kolana oraz fatalna pogoda powodują, że nie realizuję planu treningowego i cieszą się, że wogólę biegam co nieco. W związku z tym rezygnuję ze startu w maratonie w Krakowie, jak się da to może pobiegnę połówkę w Łodzi. Do Poznania niestety nie pojechałem. a jak zobaczyłem fajny medal to mi się bardzo żal zrobiło. Trzeba zacisnąć zęby i ..........
2006-03-04 sobota
Spokojnie 8km bo kolano pobolewało po wczorajszym treningu a w niedziele dłuższe wybieganie. Do maratonu w Krakowie 63 dni, nie wiem czy dam radę się przygotować. Będę odliczał i analizował czy jest jakaś szansa, bo przelecieć się w 3,5 godziny to szkoda zdrowia.
2006-03-03 piątek
Wreszcie jakiś porządny trening (na ulicy) 4km w drugim i 14 w pierwszym, 15' to na razie żałosne ale dobre na początek, zadyszka jak diabli :)
2006-03-01 środa
No i po lutym, plany były ambitne a rzeczywistość mało ciekawa. Tylko 12 treningów i 147km. Najgorsze że upadłem na lodzie na kolano i boli, ale na razie biegam, jest mocno zbite. Planuję do mojej diety dołączyć glukozaminę, żeby bardziej dbać o kolana. Mam nadzieję, że marzec już bez żadnych przykrych niespodzianek, no i że wiosna wreszcie przyjdzie i będzie można szybciej pobiegać zamiast wygibasów na lodzie!!!
2006-02-04 sobota
Jutro w Kaliszu cross-maraton, ciągnie, ale to jednak ponad moje siły, trzeba zachować rozsądek. Życzę wszystkim uczestnikom powodzenia.
Śnieg i lód w lesie bardzo utrudniają wykonanie porządnego treningu, ale jak będzie chlapa też będę narzekał. Kiedy topimy Marzanne????????
2006-01-31 wtorek
Strona została wreszcie zaktualizowana !!!!!
Mam już zestawienie zawodów na 2006 rok w dziale STARTY
Mam również plan treningowy na CAŁY SEZON w dziale PLAN
PLANY NA SEZON 2006:
Ponieważ start w MARATONIE POZNAŃSKIM tak bardzo mi się spodobał postanowiłem potraktować go w tym roku również jako imprezę docelową i główny bieg sezonu.
Sezon podzieliłem na dwie części. Pierwsza do lipca z Maratonem w Krakowie jeżeli pogoda i zdrowie pozwolą się dostatecznie przygotować, maraton bez planu czasowego, po prostu dla przyjemności. Głównym celem w tej części będzie poprawa rekordu życiowego na 10km w Krotoszynie lub w Bukownicy.
Druga część sierpień-październik z biegami w Pile, Kaliszu i Poznaniu gdzie planuje poprawić rekordy życiowe na 21km, 10km i w maratonie. O czasach nie wspominam, bo to zbyt odległa perspektywa.
2006-01-31 wtorek
Podsumowanie miesiąca:
styczeń 19 treningów, 176km, jeden start i jedno przeziębienie na sylwestrze (1-9 I) niestety.
2006-01-29 niedziela
Start w zawodach z cyklu Grand Prix Kalisza w Kościelnej Wsi. Dystans ok. 9km, temp. ok. -6, miejsce 6, czas 33,20, bieganie po śniegu i lodzie, zimno ale fajnie.
2006-01-15 niedziela
Dzisiaj 18km po lesie z chłopakami, kiepsko się biega po lodzie. Kiedy odwilż??
Mam trochę wolnego czasu więc trochę statystyk:
GRUDZIEŃ 20 treningów, 173km, generalnie słabo, ale i tak 2 razy lepiej niż w 2004. Poza tym przeziębienie, święta i nawał pracy w pracy.
ROK 2005:
Liczba treningów 224, przebiegnięte kilometry: 2515, średnio 11,2km na jeden trening.
Starty:
maraton (42,195km) - 1
półmaraton (21,1km) -1
10km - 7
5km - 3
No to po tym podsumowaniu można rozpocząć nowy sezon.
2006-01-03 wtorek
Nowy rok, nowe plany, nowe postanowienia, ale póki co to zima, ciemno, nuda, nuda, nuda..............
Trzeba by podsumować zeszły rok, ale na razie mi się nie chce, póóóóóóóóźnieeeeeeeeeeeej...........
2005-12-17 sobota
Cały czas biegam sobie spokojnie codziennie po około 10km. Właściwego treningu jeszcze nie rozpocząłem. Dzisiaj biegałem w biegu "Od zmierzchu do świtu" z założenia tylko 30km, nie chciałem więcej, żeby nie nabawić się jakiejś kontuzji i móc normalnie biegać w następnych dniach, ale ogólnie bieg fajny. Byłem jeszcze o 1 w nocy zobaczyć czy ktoś biega i BIEGALI !!! Aż mi było wstyd że ja baluje w bece a oni biegają. :))) Zwycięzca przebiegł 132km.
2005-12-05 poniedziałek
Powoli wracam do normalnego treningu. Przez weekend po 8km po 3,30 więc ok, dzisiaj 10km i potem sauna, nogi trochę bolą i wcześnie się chce spać - oto oznaki ciężkiego treningu. :)
2005-11-20 niedziela
Nie chciało mi się robić zbyt długiej przerwy przed nowym sezonem no i przerwa zrobiła się sama, mimo woli grypka rozłożyła mnie na dobre, kiedy zacznę biegać? może w grudniu... nie mogę się doczekać. A może wiosną :) a może wyprowadzę się na Kretę albo na Sycylię. To było by lepsze rozwiązanie niż męczyć się z tą naszą psią pogodą.
2005-11-11 piątek
Po całym tygodniu smętnego biegania po ciemku wieczorem w parku we mgle wreszcie wolny dzień i mogłem pobiegać tak jak lubię po lesie. Wyszło z tego 18km, w parku ciężko się zmusić nawet do 12km. Wstać było ciężko na 10 ale czego się nie robi z miłości .... do biegania. :)))
2005-11-06 niedziela
Dzisiaj odbył się kameralny bieg z cyklu Grand Prix Kalisza. Trasa nad Prosną, piękne Słoneczko, świetna atmosfera, start o 10.00, dystans 5,1km, świetna impreza towarzysko-sportowa. Miejsce 4 czas 18,02 wreszcie poprawiłem jakąś życiówkę :) Bardzo fajny dzień!!! Lubię takie niedziele.
2005-11-03 czwartek
Mój wynik w maratonie klasyfikuje mnie na 315 miejscu w Polsce wśród 4550 biegaczy, którzy w roku 2005 pokonali ten klasyczny dystans.
Oto ilość polskich biegaczy, którzy przebiegli maraton w Polsce w poszczególnych latach:
2002 - 2420
2003 - 3242
2004 - 3891
2005 - 4550
2005-11-02 środa
Dzisiaj w parku 12km tempo zróżnicowane od 5,30 do 4,10 na szczęście rosnące a nie malejące :)
2005-11-01 wtorek
Czas zacząć myśleć o nowym sezonie. Trzeba wyznaczyć sobie cele, starty docelowe i ułożyć plan. Treningi już wznowione, dzisiaj 23km w krótkich spodenkach - 15 stopni. 6 listopada 11.GP Kalisza będzie fajne bieganie po trasie rowerowej wzdłuż Prosny. Niestety po zmianie czasu dzień coraz krótszy i trenować przeniosłem się do parku gdzie są latarnie i można jako tako polatać. Biegamy codziennie o 18.30, spotykamy się koło domku parkowego, chętnych zapraszam.

2005-10-16 NIEDZIELA
NADSZEDŁ WRESZCIE TEN WYCZEKIWANY DZIEŃ. I UDAŁO SIĘ PRZEBIEGŁEM MARATON 42,195km W CZASIE PONIŻEJ 3 GODZIN. DAŁEM Z SIEBIE WSZYSTKO I MARZENIE SIĘ SPEŁNIŁO. MIEJSCE 110 NA OK 2300. ALE MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE KOŃCÓWKA BYŁA NAPRAWDĘ CIĘŻKA. TERAZ CZAS ODPOCZYNKU I RELAKSU!!!
2005-10-13 czwartek
Do maratonu pozostały 3 dni!!! Dzisiaj nie biegam, odpoczywam a właściwie źle się czuję. To pewnie już stres mnie dopadł. Trzeba się porządnie wyspać.
2005-10-12 środa
Do maratonu pozostały 4 dni!!! Dzisiaj 10km w drugim zakresie po 4min każdy. Wieczorkiem meczyk i odpoczywanie do maratonu.
2005-10-11 wtorek
Do maratonu pozostało 5 dni!!! OOO BOŻEEEEE TYLKO 5 DNI. Luźniutkie rozbieganko 5km, wczoraj 11 i sauna. Zaczynam myśleć tylko o jednym.
2005-10-09niedziela
Do maratonu pozostało 7 dni!!! Dzisiejszy trening to jeden z najtrudniejszych w moich przygotowaniach. Bieg 10 razy 1km na przerwach 1km przy założeniu równego tempa, jedynie ostatni mogłem przyśpieszyć. Czasy to: 3,38 3,45 3,45 3,46 3,42 3,40 3,42 3,42 3,41 3,30 trochę szybciej niż zakładałem przed treningiem (3.50).
2005-10-08sobota
Do maratonu pozostało 8 dni!!! Wczoraj nie biegałem, a dzisiaj 25km rozbieganko w dobrym tempie czas powoli zacząć odpoczywać. Jeszcze jutro tylko jakieś tysiączki i luzzzzzzzzzzz.
2005-10-06czwartek
Do maratonu pozostało 10 dni!!! Dzisiaj luźny trening, tylko 8km, właściwie po zmroku, no cóż mamy już jesień i niedługo trzeba będzie biegać zupełnie po ciemku. Ale za pół roku znowu wiosna!!!!!!!
2005-10-05środa
Do maratonu pozostało 11 dni!!! Dzisiaj 32km najdłuższy trening przed maratonem, nogi bolą oj bolą. Można powiedzieć, że już jestem po "trzydziestce" hehe. Start do maratonu o godzinie 11.00
2005-10-04wtorek
Do maratonu pozostało 12 dni!!! Wróciłem do zdrowia i porządnych treningów. Dzisiaj 16km w tym 5x1km po 3,30. Nim się jednak rozpędzę trzeba będzie luzować tzn. odpoczywać przed maratonem, mniej biegać a więcej odpoczywać.
2005-10-02niedziela
Ptolemeusz zgodnie z przewidywaniem słabo, czas 38,28 znacznie gorszy od tego na co normalnie mnie stać, ale ogólnie było super.
Wrzesień tragicznie: 192km na 13 treningach, jeden start w Pile w półmaratonie, trzy przerwy kontuzja i choroby, a miało być ponad 400km w ramach przygotowań do maratonu.
2005-10-01sobota
Już jutro Ptolemeusz, nie mogę się doczekać, szkoda tylko, że brak formy i przeziębienie jeszcze nie puściło. Z optymistycznych wieści mam jeszcze tyle, że zmniejsza się grono potencjalnych kibiców na Maraton w Poznaniu. Bardzo szkoda, ale cóż był kiedyś taki film "Samotność długodystansowca" coś w tym jest no bo któż za nami nadąży.
2005-09-25niedziela
Odbyło się 9GP Kalisza bez mojego udziału, powoli wychodzę z przeziębienia (ostrej postaci) i zamierzam wracać do biegania już lada dzień. Kaszel jednak męczy cały czas. W następną niedziele 25. Bieg Ptolemeusza. Miał to być mój start docelowy a będzie tylko na zaliczenie, trudno. Trasa Ratusz-Śródmiejska-Górnośląska-Wrocławska-Szczypiorno i powrót na Rynek pod Ratusz. Naprawdę to będzie frajda lecieć po Górnośląskiej !!!!!!!!!!!!!
2005-09-23piątek
Niestety znowu się rozchorowałem. Tym razem przeziębienie, głównie gardło, kaszel, ale od wtorku nie biegam. Start w niedziele na 5km na pewno przepadł. Boje się czy Ptolemeusz będzie możliwy, bardzo chcę pobiec ulicami mojego miasta, ale o dobrym wyniku w tej sytuacji mogę nie myśleć. A maraton za 3 tygodnie...........
2005-09-18niedziela
Dzisiaj 30km w dobrym tempie, pobiegłem sobie z lasu wzdłuż Prosny do parku tam zrobiłem 14km i wróciłem do Winiar. Bieganie w ten sposób trzydziestki gwarantuje wykonanie treningu w 100%, bo przecież nie wrócę taksówką. Po biegu miałem jednak mocne otarcia na stopie i bardzo bolała mnie łydka, to chyba efekt odwodnienia.
2005-09-16piątek
Dzisiaj zginął Arek Gołaś, miał 24 lata i był gwiazdą i nadzieją naszej siatkówki. [*] [*] [*]

2005-09-15czwartek
Trzeci dzień walczę z dziwną infekcją, w takim przypadku człowiek myśli tylko o bieganiu. Ale jutro idę już pobiegać. Jeszcze tylko trzy starty w tym sezonie, miesiąc czasu i będzie można odpocząć i pomyśleć o nowym sezonie,
2005-09-11niedziela
Start w Pile przeszedł do historii. To mój debiut na tym dystansie. Czas 1,25,55 miejsce 90 na ok.850 więc dobre, nie liczyłem na miejsce w setce. Średnia biegu 4,04. Ale pierwsza dyszka była znacznie szybsza po 3,50 (38,22), chyba troszkę za szybko biorąc pod uwagę upał i słońce. Impreza bardzo udana, taka ilość biegaczy robi wrażenie. Dla takich chwil warto trenować. Następny start 25 września w Kaliszu 5km. I jeszcze jedno, podsłyszane motto: "chcesz być jeden dzień szczęśliwy upij się, chcesz być rok szczęśliwy ożeń się, chcesz być całe życie szczęśliwy - BIEGAJ"
No i parę fotek z biegu:
2005-09-08czwartek
Trzy dni przerwy bez biegania a wszystko po to żeby wystartować w Mistrzostwach Polski w Półmaratonie w Pile. Na razie nie boli, lepiej pobiec wolniej niż wcale.
2005-09-04niedziela
dzisiaj mój debiut na słynnej trasie Chełmce, pogoda upalna a ja po nieprzespanej nocy (mecz Polska-Austria na żywo w Chorzowie) w upale dostałem popalić, a na dodatek przyplątała się jakaś kontuzja :(( wyjazd do Piły pod znakiem zapytania.
2005-09-01czwartek
W sierpniu przebiegłem 362km na 26 treningach. Więcej biegałem tylko raz w sierpniu 1995 roku czyli 10 lat temu!!! A biegałem wtedy 800m!!! Tylko, że 17 dni siedziałem w Szklarskiej ganiając pod reglami 27 razy, a cały miesiąc wyszedł wtedy 440km na 40 treningach, czyli średnią mam lepszą tylko liczba treningów mniejsza. A obóz by się przydał. CHĘTNYCH PROSZĘ O KONTAKT :) . Dzisiaj 20km po 4,20, nogi BOLĄ, ale biegać trzeba.
2005-08-28niedziela
Minął kolejny tydzień realizacji planu treningowego :) W tym tygodniu 100km. Treningi bardzo mocne przeplatały się z luźnymi a dzisiaj na zakończenie tygodnia 30km na trasie las Winiary kolejówa park miejski w parku 14km i powrót całość po 4.20-4.30. Dostałem w kość. Zrezygnowałem ze startu w Pyzdrach na rzecz treningu.
2005-08-21niedziela
Dwa tygodnie bez komentarza - kiepsko. Dzisiaj odbyły się kolejne, ósme zawody z cyklu Grand Prix Kalisza. Trasa 10km przełaj z dwoma mocnymi podbiegami. Pogoda upalna, trasa po polach, start udany 4 miejsce jak przed miesiącem, wyniki są w kategorii wyniki. Czas lepszy niż poprzednio i najlepszy w tym roku 37,09 do życiówki brakło parę sekund - gdybym wiedział to może bym dał rade przycisnąć. Mam nadzieje pobiec Ptolemeusza w granicach 36 minut - takie mam plany (marzenia) ale chyba realne. Następne GP Kalisza odbędzie się na dystansie 5km. Trzeba się brać do treningu tylko nogi ciągle bolą.
2005-08-07niedziela
Po 30km w środę 3 dni dochodziłem do siebie. Dzisiaj stało się jednak coś niesamowitego. Mimo sobotnich szaleństw do 4 nad ranem i 4 godzin snu w samochodzie na treningu 20km w tempie ok. 4min/km (bardzo szybko jak na 20km). SKĄD TYLE ENERGII. Są różne teorie. :))))))
2005-08-03środa
Dzisiaj pierwszy raz w życiu przebiegłem na treningu 30km!!!!! Ledwo żyję, nogi zaraz mi odpadną. Czas 2,18, pierwsza dycha po 4,24, druga po 4,36, a trzecia po 4,48.
2005-08-02wtorek
Dzisiaj mocny trening, aby powetować sobie słaby start. BC1-5km BC2-2x5km 18.40 i 18.50. Jestem mile zaskoczony, to rokuje dobrze na przyszłość.
2005-08-01poniedziałek
Start w Dźwirzynie słaby ze względu na rażący brak profesjonalizmu, o szczegółach lepiej nie wspominać. Czas 38.52 miejsce 38 na 135, czyli jeszcze przyzwoite. Bieg cudowny we wspaniałej atmosferze. Za rok na pewno tam też pojadę !!!!!!! Pobyt nad morzem bardzo udany. Podczas biegu zadebiutowały moje nowe buty startówki Mizuno Rewolwery, wreszcie poczułem się jak biegacz.
2005-07-27środa
Ten tydzień luźny przed ciężką pracą zaplanowaną na sierpień i wrzesień. Wyjazd nad morze. W planie mam start w Dźwirzynie na 10km. Nad morzem zawsze jest fajna atmosfera do biegania.
2005-07-24 niedziela
Mimo wczorajszych promili start udał się nadspodziewanie dobrze. Czas 37.42 w spokojnym biegu, najlepszy w tym sezonie, na mecie nie było nawet dużego zmęczenia, miejsce 4. wszystko super!!!!!!!!!!!!!
2005-07-23 sobota
Lekki rozruch przed jutrzejszymi zawodami w ramach kaliskiego GP - 10km trasa przełajowa, ale na wieczór zapowiada się imprezka i nie wiem jak się skończy. Kto wymyślił zawody w niedziele :))))
2005-07-18 poniedziałek
Po tygodniu ciężkich treningów w weekend wreszcie trochę oddechu i zabawy. Oto w kościele Św Mateusza w Bądkowie manager Stachu zawarł związek małżeński a cały sztab trenerski bawił się do białego rana na wspaniałym weselu. Impreza się nieco przeciągnęła i dopiero dzisiaj wracam do sił, sauna i lekkie rozbieganie 11km.
2005-07-10 niedziela
Po tygodniu ciężkiego treningu kolejne zawody - 10km w Kołaczkowie traktowane z marszu. Fajna impreza, dużo startujących, straszny upał i słaby czas :(. Ale to tylko etap w moim treningu i motywacja do dalszej ciężkiej pracy.
2005-07-03 niedziela
Dzisiaj 22km w upale z bidonem. Ten tydzień to dla mnie przełom, 107km w tygodniu, nigdy tyle nie biegałem, ale jak trzeba to trzeba. Nogi bolą jeszcze po bieganiu w kolcach:(
2005-06-30 czwartek
Dzisiaj trening tempowy na stadionie, na bieżni w kolcach. Pierwszy taki od lat. 3x1000, jak za dawnych szkolnych lat. Podsumowanie miesiąca: 21 treningów, 243km w tym 48 w drugim zakresie, dwa starty na 10km.
2005-06-27 poniedziałek
Trening minął zaskakująco dobrze 12km.
2005-06-26 niedziela
Ten weekend minął pod znakiem szaleństw nie sportowych. Bawiliśmy się wspaniale u Barego i Oliwki na weselu do białego rana i na poprawinach również, wspaniała impreza, towarzystwo, orkiestra sprawili, że wszyscy przeżyliśmy niezapomniane chwile. Od poniedziałku czas wracać do treningu.
Szacunek dla tych, którzy poświęcają życie
Dla swoich marzeń, oni od dawna są na szczycie.
2005-06-23 czwartek
Dzisiaj w Kaliszu bieg od zmierzchu do świtu, dla mnie to zbyt ekstremalne (7godz.14min.), ostatnio mocniej trenuję, wpływ ma na to mój sparingpartner, który biega znacznie szybciej i moje treningi nabierają nowego oblicza. Dzisiaj zrobiliśmy 5x 1km ja po ok. 2,20-3,30, on 3,09-3,13, ale sam pewnie bym zrobił tylko ze trzy. Jestem zadowolony tylko kolano się coś odzywa, co mnie bardzo niepokoi.
2005-06-20 poniedziałek
Ostatnio hołduję zasadzie nie samym bieganiem człowiek żyję i skończyło się to czasem 37,53 w Bukownicy, miejsce 26 na 115 startujących. Na razie odpuszczam starty i biorę się ostro za trening. Z biegu brak zdjęć bo sztab trenerski zaspał.
2005-06-18 sobota
Wczoraj i dzisiaj wolne od biegania, zobaczymy co organizm na to po dwóch dniach odpoczynku. Mam nadzieje, że dobrze. W niedziele zawody w Bukownicy na 10km.
2005-06-14 wtorek
Dzisiaj solidny trening, ok. 20km w tym 2x5 w drugim. A w niedziele zawody :)))
2005-06-12 niedziela
Tydzień minął na spokojnym treningu bez szaleństw. Ale weekend był typowo niesportowy. Odbył się meeting w Łodzi z okazji ślubu trenera odnowy Barego (zob. ZDJĘCIA). Jestem 10 treningów wstecz a kontrola antydopingowa dyskwalifikuje mnie od razu. Nie samym bieganiem człowiek żyje. A za 2 tygodnie wesele :)))
Chyba odłożę życiówki na jesień.
2005-06-05 niedziela
Wreszcie wyczekiwany od trzech lat start na 10km. Bardzo miłe i przyjemne zawody w Krotoszynie (50km). Byliśmy już na miejscu z Piotrkiem Struzikiem (jeszcze (już) nie biega) o 8.00, bo start miał być o 10.00, ale był o 11.00. Był czas na obejrzenie trasy. Pogoda świetna, nie za gorąco, miła atmosfera, start i meta na stadionie, a trasa po mieście, trzy razy przebiegaliśmy przez rynek. Czas: 38.12 miejsca jeszcze nie znam. Czas zgodny z ostrożnymi prognozami, ale liczyłem jednak na lepszy czas (życiówkę). Po Cekowie kalkulator biegowy podawał mi 38.33 (MOJE STARTY). Nie ma jednak takiej przyczyny na którą mógłbym zwalić dodatkową minutkę. Przynajmniej będzie co poprawiać ;). Impreza godna polecenia !!! Aktualizacje we wszystkich podstronach!
2005-06-03 piątek
Dzisiaj lekkie rozbieganie 8km po 4,30. Atrakcja wieczoru: masaż. Pierwszy raz zdecydowałem się na masaż. Mam nadzieje, że przed niedzielnym (05-06-2005) biegiem przyniesie pozytywne skutki. Jutro dzień wolny od treningu, nie od pracy niestety.
2005-06-02 czwartek
Dzisiaj udany trening: zgodnie z planem 4x1km przerwa 1km. Czasy: po kolei 3,32 3,28 3,25 3,22, - jak w zegarku, każdy następny troszkę szybciej.
2005-06-01 środa
Mija kolejny miesiąc. W maju przebiegłem tylko 180km na 17 treningach. Pierwsze 10 dni maja byłem chory. Mam nadzieje, że najgorsze już za mną. W czerwcu mam w planie przebiec maksymalnie ok. 300km i wystartować w dwóch biegach na 10km.
2005-05-29 niedziela
Jest w świecie polskiego biegania pewien pan, którego plany treningowe cieszą się wielkim powodzeniem jeśli chodzi o przygotowanie do maratonu. Jest to Jerzy Skarżyński a jego plany dla początkujących, średnio-zaawansowanych zamieszczone są na stronie: http://biegajznami.pl/pokaz.php?id=414 . Gorąco polecam !!!!!!!!!
2005-05-28 sobota
Nadeszło lato, już zapomniałem jak fajnie robi się siłę biegową w 30-sto stopniowym upale, pot zalewa oczy i kapie po brodzie. Jak by to było łatwe to by nie było tak wyjątkowe. Trzeba przelać trochę potu, krwi i łez jak się chce coś osiągnąć. Najbliższe zawody za tydzień w Krotoszynie. Zamieszczam w katalogu ZDJĘCIA nowe pozycje: "sztab trenerski". ;)
2005-05-21 sobota
Przełożono termin maratonu w Poznaniu na 16 października. Tydzień więcej na przygotowania :)). Trening idzie dobrze. poprawiła się pogoda więc i prędkości na treningu rosną. Zajebiście. Najbliższy start za dwa tygodnie na 10km.
2005-05-14 sobota
Odbyło się V GP Kalisza, ale niestety nie startowałem. Planowałem , ale nie czułem się na siłach, poza tym i tak musiałem być w pracy. Następne GP na 15km, tyle jeszcze nie biegałem więc narazie zastanawiam się.
2005-05-08 niedziela
Z zaciekawieniem czytam wszelkie informacje o maratonie w Krakowie, zamieszczane na forum biegajznami: http://biegajznami.pl/forum/viewforum.php?f=25 . Aż się wierzyć nie chce w to co się tam stało. Żal biegaczy, którzy po żmudnych przygotowaniach przebiegli na atestowanej trasie 40km a nie 42. Miały być życiówki i są ale co to za życiówki, każdy biega dla siebie i każdy bije swoje rekordy. A ja się jeszcze leczę. Wznowię treningi chyba we wtorek.
2005-05-03 wtorek
W kwietniu 240km w 22 treningach. Nie jestem do końca zadowolony, ostatnie dni to przeziębienie:(((
2005-05-01 niedziela
Niestety wyjazd do Gniezna na Bieg Zjednoczonej Europy mimo wpłaconego startowego i wielkich chęci nie doszedł do skutku z przyczyn zdrowotnych (siła wyższa). Trzeba zwalczyć infekcje i wracać do treningu!! Terapie stosuję C-witaminową co godzinę 1000mg + upsarin + scorbolamid +coldrex na noc. I dużo płynów. Poprawa jest widoczna. Ale szkoda tego biegu bo zapowiadał się atrakcyjnie.
2005-04-24
Po sobotnim biegu trochę mnie bolą nogi, ale planowy trening musiałem zaliczyć (17km). Zastanawiam się czy przed maratonem w Poznaniu biegać Ptolemeusza w Kaliszu (tydzień wcześniej).
2005-04-23
Założenia udało się zrealizować! Ceków 5km czas 18.11 ( po 3,38/km). To mój debiut na tym dystansie w biegu ulicznym. Miejsce 19. nie takie złe, ale szkoda, że nie pobiegłem poniżej 18 minut. Nowe rzeczy to moje rekordy życiowe w historii i dwa moje zdjęcia z Cekowa.
2005-04-22
Jutro bieg w Cekowie. Dystans 5km, więc jakoś dobiegnę :)). Moje założenie to pobiec poniżej 19min. Miniony tydzień był chłodniejszy i po dwudziestostopniowych pogodnych dniach jakoś źle mi się biegało. W związku z tym optymistą przed biegiem nie jestem. Do tego doszło lekkie przeziębienie.:(
2005-04-17
Dzisiaj 17km rozbieganie po 4,30, musiałem się hamować, to efekt pięknej pogody, wreszcie krótkie spodnie i koszulka, słońce, las, super, a w lesie niestety niedzielni spacerowicze z głupimi psami i panie na szpilkach - szkoda słów.
2005-04-15
Trening przebiega wg planu. Staram się nie przesadzać z prędkościami na treningu. Jak owb2 to owb2, a nie tempo. Lekko czuję cały czas kontuzjowane kolano. Zamieszczam 4 nowe ciekawe dla początkujących :) artykuły w części TRENING. Wprowadziłem lekkie zmiany techniczne na stronie (uczę się:)).
2005-04-07
Strona powstała 7 kwietnia 2005 roku. Zamierzam na niej umieszczać wszystko co związane jest z bieganiem, szczególnie oczywiście z bieganiem i moją osobą. Planuje w tym roku przygotować się do startu w maratonie w Poznaniu. Dlaczego? Każdy biegacz pragnie chyba wystartować na tym klasycznym dystansie. Poznań jest na końcu sezonu, więc jest szansa dobrze się przygotować. W Poznaniu startuje najwięcej zawodników, więc biega się raźniej. Liczę również na doping znajomych (tam studiowałem) i rodzinki, którą oczywiście zagnam do Poznania (bo blisko). Nie chcę publicznie mówić o czasie jaki chcę osiągnąć, bo słyszałem, że debiutanci zwykle przeceniają swoje siły i to o min.30minut. ZAPRASZAM DO ZWIEDZANIA I ODWIEDZANIA MOJEJ STRONY. Pozdrawiam. Krzgor.